Derby w tarnobrzeskiej twierdzy

Jesienne derby Stal Stalowa Wola - Siarka Tarnobrzeg zakończyły się awanturą. Na zdjęciu widać, jak trener Siarki Tomasz Tułacz (z lewej) uspokaja wzburzonego Pawła Wtorka, opiekuna „Stalówki”. Obaj panowie się przyjaźnią. Fot. Bogdan Myśliwiec
Jesienne derby Stal Stalowa Wola – Siarka Tarnobrzeg zakończyły się awanturą. Na zdjęciu widać, jak trener Siarki Tomasz Tułacz (z lewej) uspokaja wzburzonego Pawła Wtorka, opiekuna „Stalówki”. Obaj panowie się przyjaźnią. Fot. Bogdan Myśliwiec

Skazywana na pożarcie „Stalówka” wreszcie pokaże pazur? Stal Rzeszów chce wygrać trzeci raz u siebie.

W sobotę derby Siarka – Stal Stalowa Wola. Wyżej stoją akcje lidera z Tarnobrzega, ale historia jest po stronie „Stalówki”. W Rzeszowie kolejny mecz o 6 punktów. Z szalenie niewygodnym Zniczem Pruszków.

Stal Stalowa Wola przyjedzie do Tarnobrzega w fatalnych nastrojach. Zespół Pawła Wtorka po siedmiu kolejnych meczach bez zwycięstwa wyleciał poza ósemkę i jeśli błyskawicznie się nie otrząśnie, skończy w trzeciej lidze. Nie będzie łatwo. Stal ma problem ze zdobywaniem goli, w drużynie nie ma lidera. Wojciech Reiman jest cieniem piłkarza z jesieni, o Mariuszu Sasze, który miał dać zespołowi większą jakość, słuch zaginął. – Czy boję się kompromitacji w Tarnobrzegu? Wierzę w magię derbowych pojedynków – odpowiada dyplomatycznie Mariusz Szymański, prezes piłkarskiej spółki Stal.

Zaklęte rewiry
Coś w tym może być. Stal wygrała bowiem cztery z 10 derbowych spotkań, przegrała raptem dwa. W Tarnobrzegu “hutnicy” polegli tylko raz, równo 20 lat temu. – Cóż, nie pozostaje nam nic innego jak pokonać kolejny zaklęty rewir – śmieje się trener Siarki Tomasz Tułacz, nawiązując do zwycięstwa z poprzedniej rundy, pierwszego na boisku rywala od 16 lat. Tułacz zgadza się, że to nie musi być piękny mecz. -–W derbach przeważnie górę bierze walka, ale w sumie czemu nie mielibyśmy zaprezentować czegoś więcej? Posiadamy swój styl, strzelamy gole, zależy nam, by zadowolić kibiców – tłumaczy szkoleniowiec, który ma w zespole mały szpital. – Na urazy narzeka aż siedmiu zawodników, dziś nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, kto się zdąży wykurować. Na pewno nie zaryzykuję pogłębienia kontuzji – podkreśla Tułacz.

Wciąż są drużyną?
Ci, którzy kibicują Stali głowią się, w jaki sposób pogrążony w kryzysie zespół miałby zdobyć tarnobrzeską twierdzę (11 zwycięstw, 2 remisy i tylko jedna porażka Siarki u siebie). Padają poważne zarzuty, że “Stalówka” nie stanowi już drużyny. – Zawodnicy twierdzą, że to bzdury, a ja im wierzę. Coś jednak nie zatrybiło, bo przecież Olimpię Zambrów czy Garbarnię powinniśmy nakryć czapką. Martwię się, że na finiszu może nam braknąć tych punktów – przedstawia sprawę Mariusz Szymański.

Jesienny mecz kończył się w atmosferze skandalu, panowanie nad sobą stracił Paweł Wtorek. Na stadionie w Stalowej Woli brakowało zorganizowanej grupy kibiców Siarki, w Tarnobrzegu nie pojawią się fani Stali. Na trybunach będą za to przedszkolaki i uczniowie szkół, więc przekleństw raczej nie usłyszymy.

Jak powstrzymać “Palucha”?
Grająca w kratkę Stal Rzeszów zamierza zgasić Znicz, ale jeśli nie wyciągnie wniosków z przegranego ostatnio spotkania z Olimpią Elbląg, zamiast punktów znów będzie rozczarowanie. Pruszkowianie zdobyli w 2014 roku już 16 punktów, ale poza domem wygrali tylko raz, w połowie marca. Dziurawa jak sito obrona biało-niebieskich wystawiona zostanie na ciężką próbę. W ataku Znicza szaleje bowiem Adrian Paluchowski, który zdobył w tym sezonie już 16 goli.

SIARKA – STAL ST. WOLA
Sobota, godz. 17

STAL RZ. – ZNICZ
Sobota, godz. 17

RADOMIAK – STAL M.
Sobota, godz. 17

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.