KRAJ. Powodem tego, że mężczyzna podpalił się pod kancelarią premiera były prawdopodobnie kłopoty finansowe. Taka wersja wynika z jego listu skierowanego m.in. do premiera.
Mężczyźnie pomogli funkcjonariusze BOR. Ugasili oni ogień kocami, następnie wezwali policję i pogotowie.
Mężczyzna powiedział policjantom, gdzie w parku oblał się rozpuszczalnikiem. W tym miejscu znaleziono butelki po łatwopalnej substancji. Desperat miał ze sobą list adresowany do premiera. Przykleił go do ławki w Łazienkach.
Mężczyzna ma żonę i trójkę dzieci. Ma poparzone 50 proc. powierzchni ciała. Jego stan jest ciężki.
łuk



4 Responses to "Desperat podpalił się pod kancelarią premiera"