Developres podejmie ryzyko

Magdalena Hawryła (atakuje) postara się zablokować Amerykankę Katie Carter, czwartą najlepiej punktującą zawodniczkę Orlen Ligi. Fot. Paweł Bialic
Magdalena Hawryła (atakuje) postara się zablokować Amerykankę Katie Carter, czwartą najlepiej punktującą zawodniczkę Orlen Ligi. Fot. Paweł Bialic

SIATKÓWKA. ORLEN LIGA. W poniedziałek w Rzeszowie, na zakończenie rundy zasadniczej, mecz z Muszynianką.

– Nie mamy nic do stracenia. Zaryzykujemy, może uda się sprawić niespodziankę – zapowiada przed starciem z Muszynianką Mariusz Wiktorowicz, trener rzeszowskich siatkarek.

Drużyny dzieli przepaść. Muszynianka to rewelacja sezonu, trzecia siła Orlen Ligi po hegemonie z Polic i naszpikowanym gwiazdami Atomie Treflu Sopot. Zespół Bogdana Serwińskiego zgromadził 32 punkty więcej od Developresu, który jednak osiągnął satysfakcjonujące go minimum. Odniósł 5 zwycięstw i do drugiej części sezonu wystartuje z 10. miejsca.

Radość z gry
– Od tego roku jednak w ekstraklasie obowiązuje inny system rozgrywek, a to oznacza, iż można sprawić jeszcze niejednego psikusa – zauważa przytomnie Wiktorowicz. Jedno jest pewne: zmiana trenera tchnęła w beniaminka nowego ducha. Podkreślają to wszystkie zawodniczki, na czele z kapitan Karoliną Filipowicz. – Odnalazłyśmy radość z gry. Postraszyłyśmy Aluprof Bielsko-Biała, a potem wygrałyśmy w trzech setach z Pałacem w Bydgoszczy. Te mecze dodały nam skrzydeł. Jesteśmy bardzo pozytywnie nastawione przed pojedynkiem z Muszyną – przekonuje rozgrywająca.

Developresowi do kolekcji brakuje spektakularnego zwycięstwa. Rzeszowianki popełniają teraz znacznie mniej błędów, potrafią wygrać dłuższą wymianę i zachować spokój w końcówkach setów. To nastraja optymistycznie na przyszłość. – Ostatnie spotkania pokazały, że możemy grać jak równy z równym z teoretycznie silniejszymi. Tanio skóry nie oddamy – obiecuje Filipowicz. Szkoleniowiec Developresu dodaje, że pewność siebie to już połowa sukcesu i chwali się, że trafił na grupę bardzo pracowitych i pojętnych siatkarek.

Trener gości: – Musimy uważać
Czy to aby nie zaklinanie rzeczywistości, przekonamy się w poniedziałkowy wieczór. Muszynianka przyjedzie do Rzeszowa bronić trzeciej pozycji. Wystarczy, że zdobędzie punkt, ale oczywiście „Mineralne” celują w komplet. – Każdy inny wynik będzie niespodzianką. Spodziewamy się jednak ciężkiej przeprawy. Beniaminek radzi sobie ostatnio całkiem dobrze i na pewno walczyć będzie o każdą piłkę – nie ma wątpliwości Karolina Ciaszkiewicz-Lach, kapitan Muszynianki. – Pod wodzą trenera Wiktorowicza beniaminek zrobił szybkie postępy. Musimy się mieć na baczności – przestrzega Bogdan Serwiński. W pierwszym spotkaniu, w grudniu, Muszynianka zdemolowała Developres w godzinę z okładem, dominując zwłaszcza na siatce (16-6 w bloku).

DEVELOPRES – MUSZYNIANKA
poniedziałek, godz. 18

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.