
RZESZÓW. Radnym, którzy chcieli uniemożliwić inwestorowi budowanie tak wysokich wieżowców, nie udało się przekonać kolegów.
W ubiegłym tygodniu w ratuszu doszło do spotkania poświęconego planowanej zabudowie terenu przy ul. Kurpiowskiej i ul. Małopolskiej. Wzięli w nim udział prezydent Tadeusz Ferenc, prezes firmy Hartbex Paweł Bącal, urzędnicy miejscy, mieszkańcy osiedla Pobitno i radni. Na wtorkowej sesji grupa radnych chciała przekonać swoich kolegów, żeby zagłosowali za przyjęciem apelu dotyczącego rozwiązania umowy użyczenia zawartej 13 maja 2013 r. z firmą Hartbex. Nie udało się.
Radni gorąco dyskutowali o inwestycji, jaka ma powstać na os. Pobitno. Chodzi o dwa bloki, które zostaną zbudowane w miejscu, gdzie obecnie jest boisko dla dzieci. Na ubiegłotygodniowym spotkaniu w ratuszu Paweł Bącal, prezes firmy Hartbex, obiecał mieszkańcom, że budynki w najwyższych punktach będą miały 18 pięter. 18, a nie 25 kondygnacji, na które deweloperowi pozwoliło miasto, wydając korzystną dla niego decyzję o warunkach zabudowy.
– Podczas spotkania pojawiła się deklaracja prezydenta o budowie drogi, która będzie przedłużeniem ul. Małopolskiej. Ulica przetnie teren obecnych ogródków działkowych i połączy ul. Kurpiowską z al. Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego. Nowa droga na pewno poprawi komunikację w rejonie inwestycji i ułatwi wyjazd z osiedla wszystkim mieszkańcom. Padła też deklaracja o budowie placu zabaw na terenie, gdzie dzisiaj znajdują się ogródki działkowe – mówi Adam Napiórkowski, przewodniczący Rady Osiedla Pobitno.
Grupa radnych, uchwalając ten apel o odebranie działek, chciała w ten sposób zmusić inwestora do obniżenia planowanej zabudowy, bo nie byłby wówczas w stanie zagwarantować wymaganej dla liczby przyszłych mieszkańców nowych bloków liczby miejsc parkingowych. Jak powiedział prezydent Ferenc, deweloper chce w miejscu miejskich działek budować ogólnodostępny parking, których w Rzeszowie brakuje. Dodał również, że miasto musi „rosnąć w górę”.
Radny Jerzy Jęczmienionka próbował przekonać kolegów, że mieszkańcy os. Pobitno nie są przeciwko budowie, tylko kwestionują wysokość budynków i obawiają się, że przybycie kolejnych mieszkańców i samochodów sparaliżuje i tak już niełatwą sytuacje kierowców w tym rejonie.
– Marnujecie czas na tę dyskusję – mówił radny Robert Kultys. – My możemy przyjąć tę uchwałę, ale ona nie będzie miała znaczenia, bo decyzja i tak należy do prezydenta. Tym mieszkańcom nie pomożemy. Jedynym sposobem są rozmowy z Hartbexem i prośba o ustępstwa. Ja bym apelował, żeby rozmawiać z inwestorem – dodał.
– Jestem pełna wiary, że 532 podpisy mieszkańców, które trafiły do pana prezydenta, zostaną uwzględnione – mówiła Jolanta Kaźmierczak.
Mieszkańcy złożyli odwołanie od decyzji, jaką było wydanie inwestorowi warunków zabudowy umożliwiających budowę 25-kondygnacyjnych wieżowców. Według pierwszych ustaleń, miały to być maksymalnie 9-piętrowe bloki.
Blanka Szlachcińska



One Response to "Deweloper obiecał bloki do 18 pięter"