
TARNOBRZEG. Rodziny w końcu nie muszą dokarmiać ciężarnych i młodych mam.
5 zdrowych i zbilansowanych i smacznie wyglądających posiłków otrzymują już pacjentki Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu. Panie chwalą sobie nową dietę, nie kryją zaskoczenia, a ich rodziny cieszą się, że nie muszą ich dokarmiać.
– W ramach pilotażu pacjentki w ciąży i w okresie poporodowym otrzymują 5 zdrowych, zbilansowanych, różnorodnych posiłków: śniadanie, drugie śniadanie, obiad, podwieczorek i kolację. Ponadto mogą poszerzyć swoją wiedzę z zakresu dietetyki i zdrowego odżywiania – informuje Patrycja Podolecka – Kielek, dietetyk ze Szpitala Wojewódzkiego w Tarnobrzegu. – Jadłospisy udostępniamy na stronie internetowej szpitala z kilkudniowym wyprzedzeniem, można się z nimi zapoznać i można się nimi zainspirować już po powrocie ze szpitala do domu. Jadłospisy zawierają także informację o wartościach energetycznych posiłków, czyli zawartości białek, tłuszczów i węglowodanów.
Czym różni się „Dieta Mamy” od wcześniejszego menu dedykowanego paniom w okresie ciąży i laktacji?
– Jest w tej diecie więcej warzyw i więcej owoców. Słuchamy też samych pacjentek i staramy się spełnić ich życzenia. Szczególnie ciężarne pacjentki mają często ochotę na bardziej wyraziste smaki. Takie jak kwaśne zupy. Czasem słyszę też, że mają smak na parówki, czy budynie. Staramy się urozmaicać ich dietę. Propagujemy zdrowe odżywianie, ale i przekonujemy pacjentki, że dieta mamy po porodzie wcale nie musi być monotonna i możemy spożywać dużo więcej urozmaiconych produktów jeżeli nie będą one nam szkodziły. Taka jest bowiem zasada, że mamy sobie przede wszystkim nie szkodzić – przyznaje pani dietetyk.
Warunkiem skorzystania z programu jest wypełnienie podczas hospitalizacji formularza oświadczenia, w którym pacjentka wyraża zgodę na udział w pilotażu. Pacjentka nie ponosi żadnych kosztów związanych z realizacją programu.
mrok



