Dlaczego film o rodzinie Ulmów nie otrzymał publicznej dotacji?

- Jestem trochę zawiedziony, ale pewnego rodzaju sygnały, które dotyczyły niechęci PISF do tego typu produkcji i tematów, były mi znane wcześniej - przyznaje reżyser filmu o rodzinie Ulmów z Markowej, Mariusz Pilis. Fot. www.facebook.com/ISTFilmProduction
– Jestem trochę zawiedziony, ale pewnego rodzaju sygnały, które dotyczyły niechęci PISF do tego typu produkcji i tematów, były mi znane wcześniej – przyznaje reżyser filmu o rodzinie Ulmów z Markowej, Mariusz Pilis. Fot. www.facebook.com/ISTFilmProduction

RZESZÓW. Mariusz Pilis zarzuca Instytutowi Sztuki Filmowej brak standardów.

Reżyser Mariusz Pilis upublicznił odpowiedź, jaką otrzymał od Państwowego Instytutu Sztuki Filmowe (PISF) w sprawie nieprzyznania dotacji w wysokości 150 tys. zł dla filmu dokumentalnego „Ulmowie – Rok Sprawiedliwych”. Jak mówi w rozmowie z Super Nowościami, oburza go nie tyle sama decyzja PISF, co jej argumentacja.

Eksperci wyrazili się bardzo krytycznie o projekcie Pilisa. „Nie mamy nawet pełnej dokumentacji”, „Kto tu jest bohaterem?”, „Przeciętne środki wyrazu”, „Nie wiadomo, co ma być pokazane jako animacja, a co jako inscenizacja” – to tylko niektóre fragmenty oceny komisji, zwieńczonej ostrą konstatacją, iż „nie ma nic gorszego niż zły film na bardzo ważny temat”.

Czyżby zatem reżyser z ponad 20-letnim doświadczeniem, autor takich filmów jak „Cena prawdy” czy „Bunt stadionów” i laureat wielu prestiżowych nagród, przygotował tak słaby projekt filmu?

– To są tak bezpieczne wytrychy, którymi możemy w każdy sposób zdyskwalifikować ten, jak i każdy inny produkt – odpowiada Mariusz Pilis. – Scenariusz został złożony, dokumentacja została wykonana (…) Tego typu ocena, którą nam eksperci zaprezentowali, delikatnie rzecz mówiąc, odstaje od pewnych profesjonalnych standardów, które wyobrażałem sobie, że Instytut trzyma – dodaje.

W opinii PISF czytamy, że podstawowa wątpliwość dotycząca projektu Pilisa jest taka, że „nie wiadomo, na czym twórcy chcą się skupić.” Co na to reżyser?

– Jeżeli eksperci uważają, że temat jest istotny i każdy z tych wątków, tak jak piszą, mógłby stanowić osobny film, a nie potrafią ich połączyć w całość w jednym filmie, to nie znaczy, że ja popełniłem błąd. Problem polega na tym, że oni sobie tego po prostu nie mogą wyobrazić – mówi Pilis.
PISF nie odpowiedział na nasze próby kontaktu telefonicznego.

Obszerny wywiad z reżyserem filmu o rodzinie Ulmów, Mariuszem Pilisem, przeczytacie Państwo w piątkowym wydaniu Super Nowości.

Arkadiusz Rogowski

4 Responses to "Dlaczego film o rodzinie Ulmów nie otrzymał publicznej dotacji?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.