
RZESZÓW, TYCZYN. Kampania wyborcza do Parlamentu Europejskiego przybiera dziwne formy.
– To miała być wielka lekcja demokracji – mówi o swoim niedoszłym spotkaniu z licealistami z Tyczyna europosłanka Platformy Obywatelskiej Elżbieta Łukacijewska. Tzw. lekcja europejska na temat Parlamentu Europejskiego miała odbyć się w piątek, 14 lutego, ale uczniowie na spotkanie nie przyszli. Dlaczego?
Zdaniem europosłanki PO, winny jest temu Starosta Rzeszowski Józef Jodłowski (Prawo i Sprawiedliwość). – To on zabronił uczniom Liceum w Tyczynie uczestnictwa, wysyłając pismo do dyrekcji szkoły – twierdzi Łukacijewska. – Tym bardziej jest to dziwne, że posłowie PiS też mają spotkania w szkołach i nie słyszałam nigdy, żeby ktokolwiek utrudniał im spotkania. Demokracja jest wielką wartością i szkoda, że niektórzy rozumieją ją tylko jednostronnie – dodaje.
Co na to starosta? – Ja nie wydawałem żadnej decyzji, bo żadne pismo w tej sprawie od Łukacijewskiej do nas nie dotarło. Czy ona nie zna zasad organizacji takich spotkań? Przecież ja ponoszę odpowiedzialność za uczniów i muszę wiedzieć, gdzie przebywają w czasie zajęć szkolnych – tłumaczy Jodłowski. – Na poinformowanie nas o spotkaniu miała całe 5 lat – dodaje.
ar



22 Responses to "Dlaczego licealiści nie przyszli na spotkanie z posłanką Łukacijewską?"