Dlaczego pies lub psy rzuciły się na chłopca?


Jak się dowiedzieliśmy zarówno suka jaki i samiec były szczepione na wściekliznę. Zdjęcie ilustracyjne. Fot. Adrianna Bochenek/Agencja Gazeta

W bardzo ciężkim stanie trafił wczoraj (29 września) do katowickiej kliniki zajmującej się leczeniem dzieci 12- letni chłopiec z Przemyśla, który w poniedziałek (28 września) został dotkliwie pogryziony przez psa lub psy należące do ojczyma jego 11 – letniego kolegi. W chwili gdy doszło do dramatycznych wydarzeń chłopcy i zwierzęta byli sami w mieszkaniu 11- latka. Sprawę bada prokuratura, a psy pozostają na 15- dniowej obserwacji w orzechowskim Schronisku dla bezdomnych zwierząt. Jak się dowiedzieliśmy lekarz weterynarii opiekujący się dotychczas 5- letnią suką i rocznym samcem rasy najprawdopodobniej mieszanej, stwierdził, że zwierzęta wcześniej nie przejawiały agresji.

W poniedziałek 11- letni uczeń mieszkający na ulicy Lelewela w Przemyślu „odpuścił” sobie ostatnie zajęcia w szkole i poszedł do domu. Po drodze spotkał rok starszego kolegę, którego zaprosił do siebie. W domu były tylko dwa psy z wyglądu przypominające te rasy amstaff, 5- letnia suka i roczny samiec. Chłopcy nie byli pod niczyją opiekun, ojczym 11 – latka był w pracy. Nie wiadomo kiedy i dlaczego 12- letni kolega gospodarza został zaatakowany przez oba, czy też jednego psa. Wiadomo natomiast, że 12- latek doznał bardzo rozległych pogryzień na twarzy, szyi i klatce piersiowej, ma też złamana rękę. W karetce pogotowia, którą jechał do przemyskiego Wojewódzkiego Szpitala doszło u niego do zatrzymania krążenia. Udało się je przywrócić, przemyscy lekarze ofiarnie walczyli o jego życie ale stan chłopca jest nadal bardzo ciężki, choć stabilny. Nie wiadomo jednak w jakim stanie po dość długim braku krążenia jest mózg 12- latka. Wczoraj chłopiec został przetransportowany do Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. Jego 11- letni kolega również doznał obrażeń, ale bez porównania mniejszych, ma uraz ręki powstały podczas próby odciągania psa od 12- latka.

Tymczasem przemyska Prokuratura Rejonowa zleciła policji wykonanie czynności mających wyjaśnić okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Wczoraj o godz. 14. materiały zebrane przez funkcjonariuszy zostały przekazane śledczym. – Na podstawie tych materiałów prokurator podejmie decyzję dotyczącą wszczęcia śledztwa w tej sprawie – powiedziała wczoraj Super Nowościom prok. Marta Pętkowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Być może właścicielowi psów zostanie postawiony zarzut z art. 160 Kodeksu karnego, w którym mowa o narażeniu człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Psy natomiast trafiły na 15- dniową obserwację do Schroniska dla bezdomnych zwierząt w podprzemyskich Orzechowcach. Jak się dowiedzieliśmy zarówno suka jaki i samiec były szczepione na wściekliznę, zadbane oraz, co podkreślał opiekujący się nimi wcześniej lekarz weterynarii, nigdy nie przejawiały agresji. Nie wiadomo zatem co było powodem ataku jednego lub obu, bo tego jeszcze nie ustalono, na 12- letniego chłopca. Powszechnie mówi się, że psy są „rasy amstaff”, ale nie jest to prawda. O rasie psa można bowiem mówić wówczas, gdy posiada on rodowód. Żaden z tych psów go nie ma, są jedynie wizualnie podobne do amstafów. Ustaleniem ich ewentualnej rasy zajmie się najprawdopodobniej biegły z dziedziny kynologii.

Monika Kamińska

6 Responses to "Dlaczego pies lub psy rzuciły się na chłopca?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.