Dlaczego „Sąsiedzi Rzeszów” zniknęli z Facebooka

Fanpage poświęcony sprawom miasta, skupiał bagatela
– 85 tys. użytkowników. Fot. Archiwum

– To koniec pewnej epoki – piszą mieszkańcy o usunięciu z Facebooka popularnej grupy „Sąsiedzi Rzeszów”. I może słowa te są lekko na wyrost, ale dobitnie pokazują, jak ważnym, choć wirtualnym, miejscem dla użytkowników była ta społeczność. Można było tam znaleźć nie tylko dobre rady, „lajki” i komentarze, ale również konkretną pomoc, także dla tych najbardziej potrzebujących.

Facebookowa grupa „Sąsiedzi Rzeszów” powstała kilka lat temu i od razu zaczęła przykuwać uwagę mieszkańców miasta. Dzięki społeczności można było szybko dowiedzieć się, które drogi są nieprzejezdne, ile aptek otwartych jest w nocy, i gdzie odczuwalny jest największy smog. Mechanizm był prosty – zadajemy pytanie i czekamy na komentarze.
Fanpage zaczynał od zaledwie kilku członków. Z czasem zaczęli przybywać setkami, a następnie tysiącami. – Szybko staliśmy się największą grupą komunikacyjną, poświęconą najróżniejszym sprawom Rzeszowa. Jedni chętnie pytali, drudzy chętnie odpowiadali – zaznacza Łukasz Adam Kleska, jeden z administratorów grupy.
W szczytowym momencie funkcjonowania grupy, czyli w grudniu ub.r., fanpage liczył aż 85 tys. członków. – Aktywność była spora już długo wcześniej, dlatego, aby uporządkować pewne posty, które pojawiały się na tablicy, jak np. ogłoszenia, zbudowaliśmy pokrewne społeczności. To m.in. „Sąsiedzi dla Mamy”, „Sąsiedzi Mieszkania Rzeszów” czy „Sąsiedzi Marketplace”. Główna grupa żyła jednak swoim życiem – tłumaczy pan Łukasz. Oczywiście, jak każdy fanpage mierzyła się z problemami – hejt w komentarzach, agresywne zachowanie itp. Tak niestety wygląda życie w Internecie, i dotyczy to wszystkich mediów społecznościowych i w zasadzie – wszystkich grup.
Jak słyszymy, w ciągu jednego dnia społeczność odnotowywała aż… 10 tys. aktywności! To posty, „lajki”, komentarze czy udostępnienia. – Miesięcznie posty na grupie liczyły ponad milion wyświetleń. Statystyki były świetne – ocenia administrator. Te liczby mogłyby być jeszcze lepsze, gdyby nie fakt, że 8 stycznia Facebook zamknął grupę.

Bez ostrzeżenia

Dlaczego ciesząca się popularnością społeczność zniknęła z Facebooka?
– Oficjalnym powodem tej decyzji było zgłaszanie naszych postów jako spam. Jednak dotychczas w podobnych przypadkach wykazywano nam naruszenie standardów i nigdy nie kończyło się to od razu zablokowaniem strony. Zawsze też pokazywano konkretny post lub informację, która stanowiła źródło problemu. Tym razem było inaczej. Żałujemy – mówi pan Łukasz.
Żałują także użytkownicy. Na innej grupie poświęconej sprawom Rzeszowa pojawiło się pytanie o stronę „Sąsiedzi Rzeszów”, a tam internauci nie kryli rozczarowania. „Szkoda grupy, można tam było zdobyć wiele informacji”, „Zawsze uzyskałam odpowiedź”, „Nieraz pomoc Sąsiadów wyciągnęła mnie z kłopotów”
– czytamy w komentarzach.
Działalność grupy nie ograniczyła się tylko do udzielania odpowiedzi na przyziemne pytania. Niosła ona także braterską pomoc. Organizowano na niej zbiórki dla potrzebujących, wspierano osoby chore czy informowano o możliwości przekazania 1 proc. podatku. „Pamiętam jak całkiem niedawno udało się pomóc osobie bezdomnej. Młody człowiek w Boże Narodzenie poprosił o wsparcie w znalezieniu pracy. Sprawą zainteresował się pewien społecznik. Temat zyskał rozgłos i w ciągu doby udało się zebrać pieniądze na wynajem mieszkania dla potrzebującego. To piękna i niewiarygodna historia, których było u nas więcej.”

Rzeszowianie – zapraszamy do Bety

Skoro dziś nie ma już grupy „Sąsiedzi Rzeszów”, to gdzie teraz mieszkańcy będą mogli się ze sobą tak sprawnie komunikować? Jak to w przyrodzie bywa, pustkę należy czymś wypełnić. – Ponieważ w ostatnich dniach na Facebooku powstają nowe grupy o nazwie zbliżonej do naszej, zdecydowaliśmy się zbudować nową, jeszcze lepszą grupę „Sąsiedzi Rzeszów Beta”. To miejsce do swobodnej wymiany myśli, zadawania pytań, rozmów mieszkańców. Droga do odbudowy wcześniejszego potencjału społeczności będzie trudna, ale poradzimy sobie – nie ma wątpliwości pan Łukasz.
Już teraz nowa grupa „Beta” liczy ponad 4 tys. użytkowników i kwitnie na niej życie. Zapewne w kolejnych tygodniach internautów będzie przybywać. Należy więc mieć nadzieję, że uda się osiągnąć cel i fanpage stanie się nowym gwarnym miejscem dla wymiany opinii, wsparcia i interakcji. To ważne, bo finalnie skorzystają na tym… sami mieszkańcy.

Kamil Lech

2 Responses to "Dlaczego „Sąsiedzi Rzeszów” zniknęli z Facebooka"

Leave a Reply

Your email address will not be published.