Dlaczego strażnicy karzą parkujących przy dworcu?

Z placu dworcowego w Kolbuszowej korzystać mogą tylko autobusy. Fot. Autor
Z placu dworcowego w Kolbuszowej korzystać mogą tylko autobusy. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Niemałe kontrowersje wywołują strażnicy miejscy, którzy interweniują wobec osób parkujących na placu dworcowym.

Chodzi o pojazdy, które transportują ludzi wyjeżdżających w dalekie trasy, przeważnie za granicę. – Bardzo często widzę takie interwencje – mówi radny Grzegorz Partyka. – Ci ludzie przyjeżdżają z walizkami, a strażnicy ich karzą, naciskając na nich, żeby parkowali w innych miejscach. Problem w tym, że takich miejsc nie ma. Dlaczego te samochody nie mogą wjechać tam na chwilę, rozładować bagaże i odjechać? – pyta.

Grzegorz Dzimiera, komendant Straży Miejskiej w Kolbuszowej, przypomina, że po obu stronach placu dworcowego znajdują się znaki „zakaz wjazdu”. – Ich ustawienie nie było podyktowane czyimś widzimisię – zaznacza. – Chodzi o bezpieczeństwo ludzi. Kierowcy długich, przegubowych autobusów wjeżdżając na plac dworcowy mają naprawdę utrudniony manewr skrętu w prawo czy w lewo, bo tam jest ciasno. Jeśli dodatkowo na placu stoją samochody, oni muszą wykonywać ten manewr na dwa, albo trzy razy. Istnieje zagrożenie, że kierowca autobusu nie zauważy pieszego, no i może dojść do nieszczęścia – twierdzi.

Komendant podkreśla, że żaden strażnik nie ukarał i nie ukarze osoby, która podjedzie na plac dworcowy, wyładuje bagaże i odjedzie. – W najgorszym wypadku zakończy się tu na pouczeniu – zapewnia. – Natomiast jeśli ktoś tam wjedzie i czeka 5-10-15 minut, bo autobusy przyjeżdżają z różnym opóźnieniem, to niestety, musi wiedzieć, że na to nie pozwolimy.

7 Responses to "Dlaczego strażnicy karzą parkujących przy dworcu?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.