
UM Rzeszowa uruchomił w środę punkt, w którym uchodźcy z ogarniętej wojną Ukrainy mogą otrzymać numer PESEL, utworzyć profil zaufany i zameldować się. Pierwszy dzień przyniósł olbrzymie kolejki chętnych i mnóstwo pytań. – System się dociera – uspokaja ratusz.
Punkt pomocy dla uchodźców z Ukrainy znajduje się w budynku przy ul. Langiewicza 15, i jak mówił podczas środowej konferencji prasowej prezydent Konrad Fijołek, będzie działał nie przez pięć dni w tygodniu, a siedem. – Punkt będzie funkcjonował w dwuzmianowym trybie, czyli nie przez osiem godzin, a przez szesnaście. Będzie Funkcjonował także w soboty i niedziele – deklarował. Placówka będzie więc przyjmować uchodźców od godz. 7 do 23.
Pierwszy dzień upłynął pod znakiem… pierwszych kłopotów, w tym m. in. olbrzymich kolejek do okienek w budynku. Jeszcze przed godz. 9 przed wejściem było widać kilkadziesiąt osób czekających na otwarcie placówki. Gdy zapisy ruszyły, urzędnicy nie do końca nadążali z napływającą liczbą uchodźców, chcących dopełnić formalności. Szybko więc zaczęto zapisywać Ukraińców na listę oczekujących na kolejne dni. Oprócz urzędników (6 stanowisk), organizacją zajmowali się wolontariusze. Standardowy czas dopełniania formalności wynosił około 25 – 30 minut, lecz w niektórych przypadkach trwało to nieco dłużej. – Przydałoby się więcej tłumaczy – mówili wolontariusze, dodając, że niestety wielu uchodźców „nie zdążyło dziś załatwić swoich spraw.” Jak przekazywał ratusz, każdego dnia obsługiwanych ma być 150 – 200 osób.
Podobne kłopoty było widać także w innych miastach Polski. W Nowym Targu, Szczecinie czy Nowym Sączu również powstały spore kolejki oczekujących. Ponadto niektóre media podawały, że do osób posiadających ukraińskie karty SIM i logujących się do polskich sieci komórkowych przesłano Alert RCB w języku ukraińskim, w celu uzyskania numeru PESEL. Niestety równolegle w niektórych placówkach w Polsce na tych samych Ukraińców czekały formularze do wypełnienia już w… języku polskim. To nieco utrudniało działanie.
Problemu nie było z kolei widać m. in. w Zakopanem, gdzie uchodźcy od razu byli umawiani na konkretne godziny. W Rzeszowie uspokajano, że „system się dociera, i ponadto nie wszystkie osoby muszą od razu załatwić swoje sprawy w jeden dzień”.
Ustalą PESEL i nie tylko
Przypomnijmy; rzeszowski punkt przy ul. Langiewicza jest dedykowany wyłącznie uchodźcom z Ukrainy. Tylko tam będą mogli załatwiać formalności. W Wydziale Spraw Obywatelskich przy ul. Okrzei 1 i w Punktach Obsługi Mieszkańców, działających w galeriach handlowych, takiej możliwości nie ma. W punkcie istnieje możliwość zrobienia za darmo zdjęcia, które musi być dodane do wniosku. Numer PESEL zostanie nadany po ustaleniu tożsamości ubiegającej się o to osoby, w oparciu o dostępne (w tym unieważnione) dokumenty takie jak: paszport, dowód osobisty, ale także Karta Polaka, czy prawo jazdy. W przypadku dzieci dopuszcza się także akt urodzenia. W skrajnych przypadkach jest możliwość nadania PESEL-u na podstawie oświadczenia wnioskodawcy. Wszelkie informacje dostępne są pod numerem tel.: 1 77 88 99 00.
Kamil Lech



5 Responses to "Długie kolejki uchodźców do otrzymania numeru PESEL"