
DĘBICA. Bogusław Dydo naraził się wielu.
Zarząd powiatu dębickiego zamierza wymienić dotychczasowego dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych Bogusława Dydę. Odsunięcie dyrektora Dydy było jednym ze sztandarowych haseł PSL i RIS (Ruch Integracji Społecznej) w walce o władze w samorządzie powiatowym.
Po przejęciu władzy w powiecie dębickim przez PSL i RIS temat przycichł, choć wielu spodziewało się, że Bogusław Dydo opuści stanowisko niemal natychmiast. Dyrektor był oskarżany przede wszystkim o utrudnianie życia lokalnym przedsiębiorcom, poprzez ustawianie znaków o ograniczeniu tonażu. Starostwo wtedy zarządzane jeszcze przez Władysława Bielawę, tłumaczyło, że działa w ten sposób na rzecz ochrony dróg przed rozjeźdżeniem przez tiry przedsiębiorców.
Konflikt pomiędzy starostwem i zarządem dróg a przedsiębiorcami tlił się od dawna i co jakiś czas dawał o sobie znać. Ostatecznie silne napięcie na linii starostwa zarządzanego w poprzedniej kadencji przez PiS a przedsiębiorcami wspieranymi przez wójtów gmin z terenu powiatu stało się jedna z przyczyn klęski PiS w wyborach samorządowych. Nowa władza (PSL i RIS) usunęła już byłego starostę, a teraz przymierza się do usunięcia dyrektora zarządu dróg.
– Nie ukrywam, że jest duże niezadowolenie z poczynań dyrektora – mówi Andrzej Reguła, starosta dębicki. – Na pewno będziemy chcieli go zwolnić, ale musimy odpowiednio przygotować to formalnie.
Zarząd starostwa chce przygotować wypowiedzenie i odpowiednio je udokumentować. Andrzej Reguła nie zdradził, kiedy to dokładnie nastąpi, ale nieoficjalne informacje płynące ze strony rządzącej koalicji wskazują, że może to nastąpić niebawem.
– Nic nie wiem o zamiarach usunięcia mnie ze stanowiska – mówi Bogusław Dydo. – Nie będę tych informacji komentował.
ArtG



3 Responses to "Dni dyrektora są policzone"