
PODKARPACIE. Podobno odkąd do zarządu województwa dołączył Piotr Pilch, pozycja marszałka osłabła.
O tym, że pozycja marszałka Władysława Ortyla słabnie, w kuluarach mówiło się od dawna. Frakcja PiS nie kryje już niezadowolenia z tego, że marszałek bardziej dba o północ województwa niż resztę regionu. Nieoficjalnie wiadomo, że na jego miejsce wybrano już nowego kandydata. Taką decyzję PiS miał podjąć 3 tygodnie temu. Z kolei kilka miesięcy temu w zarządzie województwa pojawił się Piotr Pilch, który zastąpił Lucjana Kuźniara. Na korytarzach urzędu słychać głosy, że od tamtej pory pozycja Ortyla osłabła, a Pilch, który ma mieć poparcie marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, zostanie nowym marszałkiem województwa.
– Faktycznie na sesji słyszałem od kolegów z PiS-u, że coś się tam dzieje. W rozmowach kuluarowych mówi się, że czas marszałka się kończy. Zrozumiałem to pod kątem zbliżających się wyborów – potwierdza Sławomir Miklicz, radny sejmiku województwa podkarpackiego z PO. Jak mówi, na temat przyszłości Ortyla od pewnego czasu krążą różne pogłoski, m.in. o tym, że miałby wyjechać do Warszawy. – W nieoficjalnych rozmowach da się wyczuć niezadowolenie, że obecny marszałek dba bardziej o północną część województwa niż o południową – zauważa radna PO Teresa Kubas-Hul. Być może człowiek z Przemyśla miałby odwrócić tę tendencję.
Piotr Pilch był wicedyrektorem Podkarpackiego Centrum Edukacji Nauczycieli w Rzeszowie ds. Oddziału w Przemyślu, a od września 2016 dyrektorem Podkarpackiego Centrum Edukacji Nauczycieli w Rzeszowie. Przez niemal rok pełnił funkcję wojewody. W urzędzie słychać głosy, że jego pojawienie się w zarządzie 29 stycznia 2018 r. ma niebagatelne znaczenie. Podobno odkąd pojawił tam Pilch, pozycja marszałka osłabła. Zaczyna usuwać się w cień, a na pierwszy plan wysuwa się właśnie osoba Pilcha. Widać to choćby podczas różnych uroczystości.
Marszałek Ortyl dotrwa do końca kadencji?
Czy Piotr Pilch rzeczywiście ma szansę objąć stanowisko marszałka województwa podkarpackiego? – W obecnym rozkładzie sił w sejmiku, jeśli będzie dyscyplina klubowa w PiS-ie, to oczywiście tak. Natomiast to byłaby jedna z ostatnich osób, które bym typował – zauważa radny Miklicz. Pytanie, czy PiS odważy się na tak poważny krok jeszcze przed wyborami. – Tak naprawdę we wrześniu kończy się kadencja. Jesteśmy właśnie po sesji. Następna jest w maju, w sierpniu. Dokonywaniu zmiany na 3-4 miesiące przed końcem kadencji byłoby sporym zaskoczeniem – przyznaje Kubas-Hul. Zaznacza, że aby odwołać marszałka, są dwie możliwości – sam składa rezygnację, ale poddaje wtedy do dymisji cały zarząd i wybór następuje na nowo. Druga możliwość to złożenie wniosku o odwołanie marszałka. – Nie wiem, czy jest jakaś grupa inicjatywna, która chce zgłosić wniosek o odwołanie marszałka – mówi radna. – Pierwszy raz słyszę taką informację. Nie chcę komentować tej sprawy, bo nic nie wiem na ten temat – oświadcza Maria Kurowska, wicemarszałek województwa podkarpackiego. – Jeżeli byłoby to możliwe, to od przyszłej kadencji. Nie sądziłam, że może się to zdarzyć już – dodaje. Jak te informacje komentuje sam marszałek? – Pierwsze słyszę. Myślę, że to są jakieś spekulacje – oświadcza.
Czy w takim razie marszałek z pewnością zostanie na stanowisku aż do przyszłych wyborów? – Tak nie można powiedzieć. Za chwilę jest absolutorium z wykonania budżetu i teoretycznie radni sejmiku mogą nie udzielić absolutorium marszałkowi – mówi ze śmiechem Ortyl. – Jak się kończy kadencja, to trzeba się bardziej spakować. Ja to zawsze robię, przebywając na różnych funkcjach, a jak jest rok obrachunkowy czy udzielenia absolutorium, to trzeba się lekko pakować. Gdyby coś się stało, to nie trzeba się tak mocno trzymać tego biurka i nie przywiązywać się – dodaje.
Nawet jeśli zmiany na najważniejszych stanowiskach nie nastąpią przed końcem kadencji, według naszych informacji, Ortyl najprawdopodobniej pożegna się z urzędem. Choć nie wszyscy są przekonani do osoby Pilcha, nie mówią o innej kandydaturze. – Nie wiadomo jeszcze, która frakcja PiS-u będzie miała więcej do powiedzenia. Mam nadzieję, że po wyborach nie tylko PiS będzie miał szansę wskazać kandydata na marszałka – zaznacza radny Miklicz.
Wioletta Kruk



22 Responses to "Dni marszałka Ortyla policzone?"