
BARANÓW SANDOMIERSKI. Protestują nauczyciele, rodzice i dzieci.
Burzliwy przebieg sesji Rady Miasta i Gminy Baranów Sandomierski. Burmistrz Marek Mazur chce likwidacji dwóch szkół podstawowych na swoim terenie. Przeciwko takiemu rozwiązaniu są wszyscy, którzy są z placówkami bezpośrednio związani.
„Stop likwidacji szkoły w Durdach”, „ My się nie damy i szkoły nie oddamy”, „W szkole w Durdach przyjaciół mamy i likwidacji się sprzeciwiamy” – między innymi z takimi hasłami przyszli na wtorkową sesję Rady Miasta i Gminy Baranów Sandomierski rodzice, których dzieci chodzą do szkół w Durdach i Knapach. Burmistrz chce placówki zamknąć z powodu małej liczby uczniów. Rodzice i nauczyciele przekonują, że mało liczne klasy to atut tych szkół i warto trzy razy zastanowić się zanim podejmie się nieodwracalne decyzje. Łatwo bowiem jest jednym podpisem zamknąć szkoły, których tradycje sięgają wielu lat wstecz. Odtworzenie bazy dydaktycznej w przypadku, gdyby okazało się, że decyzja była nietrafione będzie natomiast bardzo trudne, jeśli w ogóle możliwe.
– Moje dzieci powiedziały, że do żadnej innej szkoły nie pójdą. Jeśli te szkoły zostaną zlikwidowane, to nie będzie sensu robić z ich miejsce niczego innego, ani remizy, ani żadnej innej inwestycji, bo tylko dla młodych warto coś robić – mówiła jedna z matek, która przyszła posłuchać tego, co powiedzą w sprawie ich placówki radni.
Rodzice z Durdów i Knapów mają żal do lokalnych władz nie tylko o to, że chcą zlikwidować placówki, ale także o to, że o takich przymiarkach dowiedzieli się pocztą pantoflową. Nikt oficjalnie ich nie powiadomił. Najpierw do nich dotarły plotki.
Szkoły, o które toczyła się wtorkowa batalia, choć przez dzieci i rodziców lubiane, nie mogą się pochwalić zbyt dużą liczbą uczniów. Klasy są łączone, a to, zdaniem burmistrza, nie podnosi poziomu nauczania, ale go obniża i tracą na tym przede wszystkim dzieci.
– Małe klasy to nasza zaleta. Bo dzięki temu jest możliwa indywidualna praca z każdym uczniem – przekonywała Grażyna Suduł, dyrektor SP w Durdach.
Radni nie są zgodni co do słuszności decyzji o likwidacji szkół. Podczas debaty nie brakowało głosów, że decyzja o zamknięciu placówek jest przedwczesna, gdyż Minister Edukacji Narodowej zapowiedziała debaty, po których zapadną decyzje, jak powinna wyglądać polska oświata.
– Żebyśmy sobie nie pluli w brodę, żeśmy się tak pospieszyli – przestrzegała radna Teodora Babiuch.
Ostatecznie radni przyjęli dwie intencyjne uchwały dotyczące likwidacji szkół. Za takim rozwiązaniem zagłosowało 7 radnych, 5 było przeciw, a 3 wstrzymało się od głosu.
mrok


