Do jakiej szkoły wrócą uczniowie?

Zgodnie z zapowiedziami, od 1 września nauka ma być prowadzona stacjonarnie. Fot. pixabay

Przed nami ostatnie dwa tygodnie wakacji. Ministerstwo Edukacji i Nauki rzutem na taśmę wprowadza zmiany w szkołach, które mają obowiązywać od 1 września. Niektóre nadal są na etapie projektów, o innych dyrektorzy właśnie się dowiadują. – Należało zacząć wcześniej, żeby na czas przygotować szkołę i zapoznać z przepisami rodziców oraz uczniów. Co więcej, zabrakło konsultacji ze środowiskiem oświatowym dotyczących reform w edukacji. Pan minister z góry założył, że szkoła ma uczyć określonych wartości i tym się kieruje – twierdzą związkowcy.

W piątek Minister Edukacji i Nauki podpisał projekty rozporządzeń zmieniających rozporządzenia w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego szkoły podstawowej i szkół średnich. Zmiany w wykazie lektur, dodanie podstawy programowej z przedmiotu historia tańca, zmiana sposobu realizowania zajęć przedmiotu wychowanie do życia w rodzinie – to najważniejsze kwestie ujęte w dokumentach.

Dyrektorzy nie(do)informowani

O tym, jak szkoły mają wyglądać pod względem obostrzeń, wiadomo już od kilku tygodni.
– Wytyczne Ministra Zdrowia, Ministra Edukacji i Nauki oraz Głównego Inspektora Sanitarnego odnośnie do nauki od 1 września już są, ale… wielu dyrektorów ich nie zna – zwraca uwagę Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu. Dowodem mają być zebrania plenarne rad pedagogicznych. – Nauczyciele pytali, jak będzie wyglądała nauka i dyrektorzy opowiadali bzdury. W jednej ze szkół dyrektor stwierdził, że nadal czeka na wytyczne. Przecież one już są na stronie ministerialnej, a także kuratorium – irytuje się.
Resort edukacji nie spieszy się za to z innymi przepisami. Jak pisze portal prawo.pl, wiele zmian, które wejdą w życie od 1 września 2021 r., w połowie sierpnia jest jeszcze na etapie projektów. To m.in. rozporządzenia dotyczące: nauczania indywidualnego, podstawy programowej w liceach czy zasad programu „Aktywna Tablica”.
– Wyraźnie powiedziano, że 1 września wracamy do szkół, a wiele spraw nadal pozostaje nierozstrzygniętych. Na 25 sierpnia kuratorium zaplanowało naradę online z dyrektorami. Moim zdaniem, to za późno – ocenia prezes Kłak. – Należało zacząć wcześniej, żeby na czas przygotować szkołę, zapoznać rodziców i uczniów z przepisami. Szczególnie, że co rusz pojawia się wiele sprzecznych informacji np. w kwestii obowiązku szczepień nauczycieli oraz uczniów – dodaje.

Zmiany w kanonie lektur

Związkowców irytuje też to, że decyzje nie są z nimi konsultowane. – Czy ktoś pytał środowisko oświatowe o opinię w kwestii kanonu lektur? Nie. Pan minister z góry założył, że szkoła ma uczyć określonych wartości i tym się kieruje – podkreśla Stanisław Kłak. – Przejmujemy się sytuacją w Afganistanie, a co zaczyna się dziać w Polsce? Państwo wyznaniowe. Ludzie zaczynają o tym głośno mówić – zauważa.
Zgodnie z dokumentem MEiN, z podstawówki znikają m.in. „Oto jest Kasia” Miry Jaworczakowej, „Winnetou” Karola Maya czy „Zaczarowana zagroda” Centkiewiczów. Uczniowie przeczytają za to fragmenty książki „Lolek. Opowiadania o dzieciństwie Karola Wojtyły”. Z kolei w liceum usunięto wiersze Marcina Świetlickiego, Mitologię Jana Parandowskiego (część II Rzym); „Wielki testament” Villona, a także „Żywoty świętych” Piotra Skargi. Nowy wykaz lektur zawiera m.in. „Pożogę. Wspomnienia z Wołynia 1917 – 1919” Zofii Kossak-Szczuckiej, dzieła Jana Pawła II, Stefana Wyszyńskiego i Witolda Pileckiego.
MEiN w ramach „Polskiego Ładu”dofinansuje też wycieczki realizowane w czterech obszarach edukacyjnych:„ Śladami Polskiego Państwa Podziemnego”, „Śladami Kardynała Stefana Wyszyńskiego”, „Kultura i dziedzictwo narodowe”, „Największe osiągnięcia polskiej nauki”.
– Chcemy procesu wychowawczego, który będzie uczył wielu cnót, w tym cnót niewieścich
– powiedział na antenie Polskiego Radia Przemysław Czarnek. Dlatego reform w oświacie ma być więcej. Szef resortu edukacji zamierza zwiększyć rolę kuratorów, którzy mają mieć większy wpływ na powoływanie i odwoływanie dyrektorów, a także decydować o organizacji zajęć pozalekcyjnych w szkołach.
Co na to rodzice? „Niedługo będzie tak, że rodzic ma tylko zapewnić wikt i opierunek, a wszelkie decyzje będą należały do państwa w kwestii naszych dzieci” – czytamy w jednym z komentarzy na grupie „Nie dla chaosu w szkole”. A ktoś inny dodaje: „Szkoła powinna być przyjazna, dająca możliwości wszechstronnego rozwoju, gdzie młodzi mają prawo zadawać różnorodne pytania i oczekiwać konkretnych odpowiedzi. Gdzie panuje tolerancja i radość. To, co szykuje PiS, to szkoła katolicka, zamknięta na różnorodność, gdzie dzieci będą musiały myśleć tokiem narzuconym z góry przez Kk i Ordo Iuris, to jedna wielka martyrologia, gdzie o tolerancji nie usłyszą na pewno.”

Wioletta Kruk

3 Responses to "Do jakiej szkoły wrócą uczniowie?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.