
RZESZÓW, PODKARPACIE. A4 Rzeszów – Jarosław przed końcem roku?
Autostrada A4 ciągnie się niemal nieprzerwanie od granicy z Niemcami do granicy z Ukrainą. Owo niemal to wciąż brakujący 41-kilometrowy odcinek między Rzeszowem a Jarosławiem. W ponad rok od zerwania umowy z Polimeksem – Mostostalem na brakującym odcinku prace znowu ruszają.
14 stycznia 2014 roku GDDKiA zerwała umowę na budowę tego odcinka z pierwotnym wykonawcą, tj. konsorcjum firm: Polimex Mostostal i Doprastav. Umowę na dokończenie tego odcinka podpisano w połowie września 2014 roku. Nowym wykonawcą 41-kilometrowego odcinka zostało konsorcjum firm: Budimex i Strabag.
Koszt dokończenia kontraktu to kwota 719 mln zł. Konsorcjum zaoferowało wykonanie zadania w ciągu 14 miesięcy (z czasu na ukończenie wyłączono okresy zimowe, tj. 2 razy po 3 miesiące od 15 grudnia do 15 marca). – Termin ukończenia inwestycji wynikający z umowy to maj 2016 roku – mówi Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału GDDKiA.
W okresie zimowym wykonawcy przygotowywali się do intensywnych prac budowlanych. Na placu budowy gromadzono sprzęt i materiały. – Prace pełna parą ruszą lada moment – mówi Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału GDDKiA. – Jeśli wykonawcy uda się skończyć wcześniej niż wynika to z umowy, to będziemy bardzo zadowoleni. W tej chwili jednak terminem aktualnym pozostaje ten zawarty w umowie, czyli maj przyszłego roku.
Ukończenie prac pod koniec 2015 roku jest możliwe. Budimex, który pod Dębicą i Rzeszowem kończył dwa odcinki A4 po innych wykonawcach, oddał je przed planowany terminem. Teraz może być podobnie, choć nikt tego oficjalnie nie potwierdza.
Nieoficjalnie jeden z inżynierów zatrudnionych przy kontrakcie potwierdza, że celem jest ukończenie ciągu głównego przed końcem tego roku, tak by w grudniu można go oddać do ruchu. Nie wiadomo, czy się to uda. Wiadomo natomiast, że Budimex przygotowuje się do pracy 7 dni w tygodniu i 24 godziny na dobę, tak samo jak pracował niedawno przy kończeniu odcinka Tarnów – Dębica.
Artur Getler



2 Responses to "Do pełni szczęścia brakuje 41 kilometrów"