Do Rzeszowa wjeżdża się jak do wioski!

Oszczędzać miasto powinno na energii rano wyłączając lampy wcześniej. Wieczorami wcześniej powinny być natomiast włączane. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kierowcy skarżą się, że latarnie włączane są zbyt późno.

– Wracałem przedwczoraj z Głogowa Małopolskiego, tam jasno na drodze, latarnie włączone – mówi pan Andrzej z Łańcuta. – Wjeżdżam do Rzeszowa, a tu ciemno jak na jakiejś wsi. Trzeba było uważać, żeby nie potrącić kogoś, bo teraz lato i mnóstwo ludzi chodzi wieczorami. Było chyba z dwadzieścia po ósmej, gdy łaskawie latarnie włączyli. Niech na prądzie rano oszczędzają, a nie wieczorami, bo dojdzie do tragedii.

– Światło włączamy w Rzeszowie ok. 20.15, a wszystko odbywa się automatycznie na podstawie wyliczeń – słyszymy w Dziale Oświetlenia i Sygnalizacji Miejskiego Zarządu Dróg. – Dlatego godzina włączenia lamp i ich wyłączenia jest zmienna. W zimie, gdy dni są krótsze, wcześniej palimy latarnie, w czerwcu, gdzie wieczory są długie i jest jasno, lampy zapalamy nawet o 21.30.

Oświetlenie w Rzeszowie wyłączane jest natomiast po godz. 5 i właśnie ten fakt denerwuje kierowców najbardziej. – Ja rozumiem, że miasto też chce zaoszczędzić, ale przecież po co latarnie mają się palić tak długo – denerwuje się pan Andrzej. – Można wyłączyć je wcześniej, bo o tej godzinie kto chodzi po ulicach? Dzięki temu wieczorem lampy można by zapalać wcześniej, bo tu chodzi przecież o bezpieczeństwo i pieszych i kierujących.

ksz

6 Responses to "Do Rzeszowa wjeżdża się jak do wioski!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.