Do specjalisty, na badanie, na zabieg, czyli pacjent w kolejce

Fot. Wit Hadło
Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Według NFZ, kolejki do niektórych przychodni nie wynikają z ich braku, ale z tego, że duża część pacjentów idzie za nazwiskiem lekarza.

„Za czym kolejka ta stoi? Po szarość, po szarość, po szarość. Na co w kolejce tej czekasz? Na starość, na starość, na starość. Co kupisz, gdy dojdziesz? Zmęczenie, zmęczenie, zmęczenie” – śpiewała dawno temu Krystyna Prońko o kolejkach, o których młodzi nie wiedzą, a starsi nie pamiętają. Czy na pewno? W kolejkach czekamy bowiem nadal. Do lekarzy specjalistów kilka miesięcy, na niektóre zabiegi nawet dwadzieścia parę lat.

Średnio sześć i pół miesiąca trzeba np. czekać na wizytę w poradni dla osób z autyzmem dziecięcym. Tyle samo do poradni neurochirurgii (są tylko dwie, w Rzeszowie i Mielcu). Pół roku trzeba czekać do poradni chirurgii naczyniowej. Tu średnią zawyżają dwie poradnie, do których są najdłuższe kolejki, w Rzeszowie (pierwszy wolny termin to październik 2019 roku) i w Mielcu (pierwszy wolny termin lipiec 2019 roku). Średnio 3,5 miesiące trzeba czekać z dzieckiem do poradni endokrynologicznej (dwie w regionie). 3 miesiące to średni czas oczekiwania z dziećmi do poradni gastroenterologicznej i urologicznej (po jednej w województwie) oraz endokrynologicznej dla dorosłych.

Terminy do lekarzy specjalistów są bardzo zróżnicowane i jeżeli chcemy sprawdzić gdzie są najkrótsze, można to zrobić na stronie NFZ w ogólnopolskim informatorze o czasie oczekiwania na świadczenia medyczne http://kolejki.nfz.gov.pl/Informator/Index/, wpisując świadczenie, którego szukamy w danym mieście czy województwie, lub dzwoniąc na bezpłatną infolinię 800 804 009 – mówi Rafał Śliż, kierownik Sekcji Obsługi Świadczeniobiorców w POW NFZ w Rzeszowie.

Według funduszu, kolejki do niektórych przychodni nie wynikają z ich braku, ale z tego, że duża część pacjentów idzie za nazwiskiem lekarza. I tak na Podkarpaciu jest ortopeda, do którego pacjenci są gotowi czekać nawet półtora roku, chociaż do innego mogliby dostać się po kilku tygodniach. – Faktem jest jednak, że w regionie brakuje lekarzy kilku specjalizacji, np. gastroenterologii dziecięcej, urologii dziecięcej, okulistyki dziecięcej, ortopedii dziecięcej, chirurgii naczyniowej, chorób zakaźnych, hematologii – mówi Rafał Śliż.

Podobnie zróżnicowane terminy są na zabiegi np. edoprotezoplastyki biodra i kolana. O ile w Tarnobrzegu i Sanoku na wymianę biodra możemy zapisać się jeszcze na maj br., to w Lubaczowie i Jaśle będziemy musieli poczekać w kolejce do maja 2026 roku, a w Rudnej Małej, do listopada 2038 roku (20 lat). Nie inaczej wyglądają terminy zabiegów w przypadku wymiany kolana. W Tarnobrzegu i Szpitalu Miejskim w Rzeszowie mogą nas zoperować niemal od ręki (maj- lipiec br.), to w Jaśle poczekamy do lipca 2016 roku, a w Rudnej Małej do sierpnia 2042 roku, czyli 24 lata.

Anna Moraniec

5 Responses to "Do specjalisty, na badanie, na zabieg, czyli pacjent w kolejce"

Leave a Reply

Your email address will not be published.