
ŻUŻEL. NICE PLŻ. W tym sezonie jeszcze żadna drużyna nie wywiozła punktów z SGP Areny w Częstochowie. Czy los poprzednich rywali „Lwów”, podzieli w niedzielę rzeszowska Stal?
W niedzielę żużlowcy Eko-Dir Włókniarza Częstochowa i Stali BETAD Leasing Rzeszów już po raz trzeci spróbują stanąć do rywalizacji o ligowe punkty. Faworytem spotkania wydaje się być, rozkręcająca się z meczu na mecze, ekipa spod Jasnej Góry, która przegrała pierwszy mecz w stolicy Podkarpacia różnicą 10 punktów. Dwa pierwsze podejścia do meczu w Częstochowie skończyły się fiaskiem: pierwsze z powodu tragicznej śmierci Krystiana Rempały, drugie z powodu opadów deszczu.
O co powalczy Stal?
To będzie bardzo ważny mecz w kontekście miejsc, jakie obie drużyny zajmą na zakończenie fazy zasadniczej. Obecnie wyżej stoją akcje rzeszowian, którzy zajmują 3. miejsce w tabeli Nice PLŻ i o jeden punkt wyprzedzają piątego Włókniarza. Nie trudno zatem policzyć, że wynik niedzielnego spotkania może sporo namieszać w czołówce tabeli. – Dla nas każdy mecz jest ważny i do każdego podchodzimy na 100 procent. Jedziemy powalczyć o jak najlepszy wynik. Jaki? Na to pytanie będę mógł odpowiedzieć wówczas, gdy będzie wiedział, w jakim składzie pojedziemy w Częstochowie, a to będzie dopiero wiadomo w piątek – mówił na początku bieżącego tygodnia trener Janusz Ślączka. W awizowanym składzie jego drużyny, oprócz żelaznej trójki polskich seniorów, znalazło się także dwóch obcokrajowców: Nicklas Porsing i Jozsef Tabaka. Ten ostatni do tej pory nie przegrał jeszcze biegu z rywalem, bowiem w jedynym spotkaniu, jakim wystąpił (mecz w Rawiczu), wraz z bonusami zdobył komplet punktów. Teraz jednak poprzeczka będzie zawieszona zdecydowanie wyżej. Niewykluczone, że „Żurawie” kolejny raz w tym sezonie wspomoże Rafał Karczmarz. Wprawdzie w niedzielę jedzie także jego macierzysta drużyna, Stal Gorzów, ale jest mało prawdopodobne, aby wystąpił on w pojedynku PGE Ekstraligi.
„Trojan” przeciwko swoim
Częstochowskie „Lwy” awizowały na niedzielne spotkanie swój najmocniejszy skład. Znalazł się w nim dość nieoczekiwanie Daniel Jeleniewski, który podczas ostatniego meczu z Orłem Łódź zaliczył groźny upadek i mecz skończył wizytą w szpitalu. – Daniel miał szczęście w nieszczęściu. Kontuzje barku mogą być bardzo uciążliwe i ciągnąć się tygodniami, jednak w jego przypadku wszystko zakończyło się pomyślnie i już może pojawić się na torze. Nawet lekarz stwierdził, że znalazł się w niewielkiej grupie szczęśliwców, którzy po tego typu kontuzjach szybko doszli do siebie – mówi na łamach Przeglądu Sportowego Michał Świącik, prezes klubu z Częstochowy. Do składu Włókniarza wraca wychowanek Stali Rzeszów, Rafał Trojanowski, któremu w niedzielę przyjdzie stawić czoła swojej macierzystej drużynie. – Mecz ze Stalą zawsze jest nieco inny, bowiem w Rzeszowie startuje kilku moich dobrych kolegów. Ogólnie z formą jest nienajgorzej, sprzęt również spisuje się dobrze, więc czekam na decyzje kierownictwa drużyny. Ostatnio zbyt dużo nie jeździłem, więc jeśli dostanę szansę pokazania się, to zechcę wypaść jak najlepiej. Będziemy się starali odrobić 10 punktów straty z meczu w Rzeszowie i zgarnąć całą pulę. Myślę, że stać nas na to, bowiem Włókniarz u siebie jeździ bardzo dobrze – przekonuje „Trojan”.
AWIZOWANE SKŁADY
EKO-DIR WŁÓKNIARZ: 9. D. Jeleniewski, 10. R. Trojanowski, 11. N. Klindt, 12. J. Thorssell, 13. S. Ułamek, 14. O. Polis
STAL BETAD: 1. K. Baran, 2. N. Porsing, 3. M. Kuciapa, 4. J. Tabaka, 5. D. Lampart, 6. M. Rząsa
Sędzia W. Grodzki. Komisarz A. Kalwasiński. W pierwszym meczu: 40-50.
EKO-DIR WŁÓKNIARZ – STAL BETAD LEASING, niedziela, godz. 17
mj


