
Po raz drugi (a trzeci w historii) w Nysie w Final Four TAURON Pucharu Polski zagrają siatkarki Developresu BELLA DOLINA. Dwa poprzednie turnieje kończyły w finale porażkami z ekipą z Polic, której teraz zabraknie. Rzeszowianki, które mają na koncie w tym sezonie Superpuchar Polski są faworytem turnieju.
– Na pewno zrobimy wszystko, żeby wygrać półfinał, a później wyjść zwycięsko w finale
– mówi Anna Stencel, środkowa Developresu BELLA DOLINA. – Mamy szansę się pokazać i zagrać w fajnym wydarzeniu. Od kilku dni jesteśmy skoncentrowane na ten półfinał z Budowlanymi. Na pewno nie będzie to łatwy mecz, bo to zmęczenie też nam gdzieś już daje w kość. Cieszy to, że będziemy grać wcześniej, a później będzie więcej regeneracji na kolejny mecz, bo wiara w zwycięstwo jest naprawdę duża – mówi środkowa ekipy z Rzeszowa, która w Nysie zagra wzmocniona Malwiną Smarzek. – Bardzo się cieszymy, że Malwina do nasz dołączyła, ale nie będziemy stawiać wszystko na nią. Tak jakbyśmy myślały, że bez niej nie wygramy. Jesteśmy dobrym, zgranym zespołem. Cieszy to, że Malwina będzie z nami i być może pomoże. Na pewno jesteśmy też przekonane o własnej wartości, że damy radę – dodaje Stencel.
Ekipa z Rzeszowa postrzegana jest jako faworyt Final Four TAURON Pucharu Polski, ale przed wielkim hurraoptymizmem przestrzega trener Stephane Antiga. – To jest specyficzny turniej, gdzie nie brakuje niespodzianek, a każdy mecz nie jest łatwy – mówi francuski szkoleniowiec wicemistrzyń Polski. – Nie mieliśmy zbyt dużo czasu na przygotowania, bo ostatnio dużo graliśmy ważnych meczów i podróżowaliśmy, ale myślę, że te trzy dni treningów pozwolą kontynuować to, co wypracowaliśmy wcześniej w naszej grze. Rozmawiałem z drużyną 3 miesiące temu i wiedzieliśmy, że tak będzie. Jesteśmy jednak w stanie też dobrze grać trenując inaczej – mówi Antiga, którego zespół w półfinale zmierzy się z Budowlanymi Łódź. W TAURON Lidze rzeszowianki dwukrotnie pokonały rywalki 3-2 i 3-0. Ekipa z Łodzi jest jedyną w gronie uczestników turnieju finałowego, która w przeszłości zdobywała Puchar Polski (2010 i 2018 r.). – Zagramy z zespołem, który będzie gotowy taktycznie i w formie. Nasz przeciwnik nie ma nic do stracenia i na pewno będzie mocno ryzykował. Budowlani od meczu na Podpromiu, gdzie przegrali 0-2, grają dużo lepiej niż miesiąc temu. Spodziewam się ciężkiego meczu. Jeżeli gramy na swoim poziomie, to można być spokojnym o wynik – stwierdza trener Antiga, który w Nysie będzie mógł skorzystać z pozyskanej przed trzema dniami Malwiny Smarzek. – Wiadomo jakiej klasy jest to zawodniczka, ale nie jest tak łatwo zintegrować się w nową drużynę, bo jest system gry, organizacja, zasady, nasze kody, język komunikacji w drużynie itd. – mówi szkoleniowiec ekipy z Rzeszowa. – Najważniejsza i najtrudniejsza jest relacja z rozgrywającą, którą się buduje codziennie i ona trwa. Do tego czasami potrzeba dużo czasu, bo to nie jest tylko atak z lewego skrzydła, czy drugiej linii, ale też po przyjęciu w kontrze, krótki dystans, długi dystans. Tak więc są różne sytuacje. Malwina ma parametry, których nie mamy na tej pozycji, a to oznacza, że Kasia Wenerska musi wystawiać dużo wyżej niż do Izy czy Bruny. Choć grały razem w kadrze to ich współpraca nie jest idealna, ale żeby budować taką relację potrzeba więcej czasu. Wydaje mi się, że Malwina w Nysie nie będzie tak decydująca w ataku, jak jest w stanie być. Drużyna wie, że sama Malwina meczu nie wygra, a może dodać nam coś jeszcze więcej. Z nią jest większa siła ataku i wyższy blok – mówi trener zespołu z Rzeszowa. Ostatnio pojawiły się spekulacje po rezygnacji z posady trenera męskiej reprezentacji Francji Brazylijczyka Bernardo Rezenda, że jego miejsce być może zajmie Antiga. – Nikt się ze mnę nie kontaktował. Nie ma takiego tematu nie jestem teraz kandydatem – stwierdza trener Developresu BELLA DOLINA.
Rafał Myśliwiec


