Do wskazanej szkoły dzieci nie poślą

Już dawno nie było tak gorąco na sesji samorządu miejskiego w Nisku. Radni rządzącej koalicji nie przestraszyli się "oddechu na plecach" mieszkańców Woliny i szkołę zamknęli. Fot. Jerzy Mielniczuk
Już dawno nie było tak gorąco na sesji samorządu miejskiego w Nisku. Radni rządzącej koalicji nie przestraszyli się „oddechu na plecach” mieszkańców Woliny i szkołę zamknęli. Fot. Jerzy Mielniczuk

NISKO. Trzy razy mieszkańcy Woliny przychodzili na sesje samorządu i za każdym razem przegrywali z radnymi.

Szkoła Podstawowa w Wolinie przestanie istnieć. Mieszkańcy podniżańskiej wsi od kilku miesięcy walczyli z radnymi o utrzymanie małej placówki. Protesty nie pomogły. Na likwidację zgodził się Podkarpacki Kurator Oświaty, a radni o zamknięciu zdecydowali. O likwidacji zdecydował tylko jeden głos. Jeden z radnych się wstrzymał i prawdopodobnie wyleci za to ze swojego klubu. Opozycja spróbuje jeszcze uchwałę o likwidacji szkoły zaskarżyć, a rodzice zapewniają, że nie poślą dzieci do wskazanej przez magistrat szkoły w Podwolinie.

Wolina leży na obrzeżach Niska. Wg niżańskiego magistratu, do tamtejszej szkoły chodzi 35 uczniów. Rodzice mówią, że jest to liczba zaniżona o 10. Tak czy inaczej, jest to najmniejsza szkoła w gminie.

Dziecko to tylko wartość materialna
– Do gminnych szkół co roku dokładamy 4 mln zł i powiem wprost, że nie stać nas na to – tłumaczyła potrzebę zamknięcia najmniejszej szkoły Teresa Sułkowska, zastępca burmistrza Niska. Sama jest nauczycielem, ale troska o finanse gminy wzięła górę. Radni na poprzedniej sesji wyrazili zamiar likwidacji szkoły, a kuratorium na to przystało. Po wizytacji szkoły kurator miał nawet napisać, że przez likwidację szkoły poprawią się warunki nauczania dzieci z Woliny. Jego opinię rodzice wyśmiali. W imieniu obrońców szkoły wystąpiła Lucyna Kutyła: – Dożyliśmy czasów, kiedy dla władz gminy dziecko ma tylko wartość materialną. Zamknięcie szkoły to degradacja całej wsi, a na to nie pozwolimy.

Za szkołą obstawał jeszcze ks. Jan Kądziołka, przypominając radnym słowa Jezusa „coście najmniejszemu z moich braci uczynili…”. Przed doraźną reorganizacją niżańskiego szkolnictwa przestrzegała radna Anna Stepień z opozycyjnego Porozumienia Samorządowo-Gospodarczego. To na samorządowej opozycji ostatnie nadzieje oparli mieszkańcy Woliny. Niestety, jeden z dziewiątki radnych opozycji wstrzymał się od głosu i uchwała o likwidacji szkoły przeszła większością 9 do 8 głosów. Lider PS-G zapowiedział wyrzucenie z klubu „wstrzemięźliwego” radnego. Uchwała ma być też zaskarżona do organu nadzorczego.

Wszędzie, byle nie do Podwoliny
Szkoła w Wolinie została zamknięta jako jedna z 21 podkarpackich placówek, których zamiar likwidacji zgłosiły wcześniej samorządy. Dwa lata temu jeszcze bardziej zaciekły bój o życie toczyła szkoła w sąsiednich Racławicach. Tę udało się oddać do prowadzenia stowarzyszeniu oświatowemu i dziś maleńka placówka rozkwita. Dzieci z Woliny zgodnie ze wskazaniami niżańskiego magistratu powinny od 1 września przenieść się do szkoły w Podwolinie. Rodzice już zapowiedzieli, że będą dzieci wozić do innych miast, ale do Podwoliny swoich pociech nie poślą.

Jerzy Mielniczuk

One Response to "Do wskazanej szkoły dzieci nie poślą"

Leave a Reply

Your email address will not be published.