Rodzice zrzeszeni w grupie „Ogólnopolski Strajk Dzieci do szkół!” złożyli w poniedziałek zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez premiera Mateusza Morawieckiego oraz ministrów – Dariusza Piontkowskiego i Przemysława Czarnka. Ich zdaniem zamykanie szkół jest nieuzasadnione, a dzieci tylko na tym ucierpiały.
Zgłoszenie dotyczy niedopełnienia obowiązku przez funkcjonariuszy publicznych – premiera oraz szefów resortu edukacji narodowej, którzy „od 11 marca do 25 listopada wielokrotnie podpisywali rozporządzenia w sprawie czasowego ograniczenia funkcjonowania jednostek systemu oświaty w związku z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, tym samym doprowadzając do ograniczenia lub pozbawienia ok. 4,6 mln uczniów edukacji, opieki i wychowania”.
W ocenie rodziców, zamykanie szkół jest niezgodne z obowiązującym w Polsce prawem, w tym z Konstytucją, która gwarantuje wszystkim powszechny i równy dostęp do wykształcenia. Ale nie tylko, jest też „ogromnym ciosem w rozwój emocjonalno-społeczny dzieci i młodzieży. Izolacja społeczna, szkodliwe e-nauczanie, zmuszanie dzieci do wielogodzinnego korzystania z urządzeń elektronicznych i Internetu wpływają negatywnie zwłaszcza na psychikę dzieci”.
Przejście na naukę zdalną mocno wpłynęło też na życie milionów rodzin. „Pozbawianie dzieci i młodzieży edukacji, opieki, wychowania powoduje, że funkcje te muszą przejmować rodzice i opiekunowie prawni. Tym samym rodziny tracą możliwość pełnego zarobkowania, a co za tym idzie utrzymania. Wiele rodzin zostało też narażonych na dodatkowe wydatki związane z przymusowym e-nauczaniem np. sprzęt komputerowy, wyższe rachunki za prąd czy internet” – przekonują autorzy dokumentu.
Ich zdaniem, zamykanie placówek oświatowo-wychowawczych jest nieuzasadnione z wielu powodów. „W opinii licznych lekarzy i ekspertów epidemia koronawirusa nie jest groźna dla dzieci i młodzieży oraz zdrowych osób dorosłych w wieku produkcyjnym. Przyznał to nawet Minister Edukacji Narodowej Pan Dariusz Piontkowski, stwierdzając na początku października 2020 r. w mediach, że szkoły odpowiadają za jedynie ok. 2 proc. zakażeń koronawirusem i nie są ogniskiem zarażeń. Jednocześnie minister zaprzeczył, że w planach rządu jest ponowne zamknięcie szkół. Mimo to niedługo ponownie do tego doszło” – argumentują.
Aktualnie Polska jest w gronie nielicznych państw w Europie, gdzie zamknięto szkoły. W ubiegłym tygodniu zdecydowano, że nauczanie zdalne potrwa aż do przerwy świątecznej, a potem – od 4 do 17 stycznia – w całym kraju odbędą się ferie zimowe. Jeżeli po tym czasie spadnie liczba zachorowań, uczniowie stopniowo będą wracać do szkół.
wk



2 Responses to "Donoszą na premiera i ministrów"