
RZESZÓW. Chłopak tylko cudem przeżył upadek z balkonu na 10. piętrze.
Niewiele brakowało, a impreza, którą kilku młodych ludzi zorganizowało sobie w ubiegłym tygodniu zakończyłaby się tragicznie dla jednego z nich. W trakcie „domówki” jeden z uczestników – 16-letni uczeń jednego z rzeszowskich liceów ogólnokształcących, wyszedł na balkon, przeszedł przez barierkę i… skoczył. Wcześniej, jak potwierdzili śledczym jego koledzy, zażył dopalacze.
Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 25 maja, około godz. 20. W jednym z mieszkań bloku przy al. Powstańców Warszawy na os. Nasz Gaj trwała wtedy impreza. Uczestniczyło w niej 10 młodych mężczyzn w wieku 16 i 17 lat. W pewnym momencie jeden z nich wyszedł na balkon i jak gdyby nigdy nic z niego zeskoczył. Choć upadek z 10. piętra mógł przypłacić śmiercią, cudem przeżył. Niestety, obrażenia których doznał okazały się bardzo poważne.16-latek doznał ciężkiego urazu kręgosłupa i trafił do szpitala.
Wzięli przed imprezą dopalacze
Początkowo wydawało się, że to tragiczne wydarzenie mogło być wynikiem nieszczęśliwego wypadku. Teraz okazuje się jednak, że za dramatem młodego człowieka stoją nielegalne środki odurzające. Sprawą zajęła się prokuratura. – Śledztwo wszczęte zostało w sprawie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu – potwierdza prok. Renata Krut, szefowa Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. – Z zeznań świadków wypadku wiemy, że chłopak był pod wpływem dopalaczy, które zakupione zostały przez Internet. Cześć osób uczestniczących w imprezie, w tym poszkodowany 16-latek, przyjęli je zanim przyszli do mieszkania, w którym miało miejsce to zdarzenie. Teraz będziemy ustalać, jakie dopalacze zażyli młodzi ludzie i od kogo je kupili – dodaje prokurator.
Dopalacze, które przyjęli młodzi ludzie miały postać białego proszku i suszu roślinnego.
16-latek przebywa w szpitalu, jego stan zdrowia nie pozwolił jak na razie śledczym na jego przesłuchanie. – W najbliższym czasie będziemy chcieli go przesłuchać, ustalamy to ze szpitalem, w którym przebywa poszkodowany – dodaje prokurator Krut. – Nie jesteśmy jeszcze w posiadaniu potwierdzonych medycznie obrażeń, których doznał w wyniku upadku. Z naszych informacji wynika, że jest najprawdopodobniej przytomny.
Katarzyna Szczyrek



5 Responses to "Dopalacze omal nie zabiły 16-latka"