
PODKARPACIE. Do ministra zdrowia trafiła interpelacja posła Zbigniewa Chmielowca w sprawie środków zastępczych, tzw. dopalaczy i nieskuteczności działań zmierzających do wyeliminowania ich z rynku.
Szanowny Panie Ministrze! W kwestiach dotyczących tzw. dopalaczy należy rozważyć możliwość kategorycznego sposobu postępowania, takiego jak w przypadku środków odurzających i substancji psychotropowych ujętych w załącznikach do ustawy (…) o przeciwdziałaniu narkomanii (…). Wyniki badań tych produktów wskazują, że są to substancje psychoaktywne, powodujące u używających je osób znaczne szkody, a nawet zgony (tak jak w przypadku narkotyków) – pisze w interpelacji poseł.
(…) Podział środków odurzających na narkotyki i tzw. dopalacze jest „sztuczny” i nie znajduje uzasadnienia, biorąc pod uwagę ich działanie na organizm człowieka, a także skutki zdrowotne zażywania takich środków. Osoby korzystające z narkotyków często używają również tzw. dopalaczy. Powołane do wykrywania narkotyków Służby Celne używając psów tropiących odnajdują w przesyłkach zarówno narkotyki, jak i tzw. „dopalacze”. Dlatego też tworzenie nowych definicji środków psychoaktywnych i określanie katalogu nowych substancji psychoaktywnych nie ma najmniejszego sensu (…)
Utrzymująca się od dłuższego czasu wysoka liczba podejrzeń zatruć takimi środkami (gwałtowny wzrost liczby hospitalizowanych w 2014 r.), a także przypadki zgonu osób je zażywających świadczą o narastającym problemie społecznym. Jest to swego rodzaju „przestępczość zorganizowana”, która bez wątpienia funkcjonuje w tym zakresie – ponieważ do skutecznej walki z nią potrzeba skutecznych, ingerencyjnych i szybkich działań, które nie są domeną organów administracyjnych. Skalę zjawiska handlu środkami psychoaktywnymi potęguje fakt, iż wyspecjalizowane podmioty prowadzą go także za pośrednictwem internetu oraz skrytek pocztowych, a dodatkowo podmioty te zmieniają często dane adresowe.
W związku z tym poseł prosi o odpowiedzi na pytania: Dlaczego w odniesieniu do tzw. dopalaczy nie jest brany pod uwagę sposób postępowania analogiczny jak w przypadku środków odurzających i substancji psychotropowych? Dlaczego dla dopalaczy, które działają jak normalne narkotyki stworzono specjalny status i wyciągnięto je z postanowień ustawy o przeciwdziałaniu narkomani w zakresie karanie za ich posiadanie i udostępnianie? Czy jest możliwość zobowiązania producenta/wprowadzającego do obrotu środek zastępczy do podania informacji o składzie, właściwościach danej substancji, tym samym wykazania bezpieczeństwa dla zdrowia i życia ludzkiego wprowadzanych do obrotu produktów? Czy nie należałoby rozważyć usunięcia z przepisów prawnych pojęcia „środek zastępczy”, a jego cechy zawrzeć w pojęciu „substancja psychotropowa”? Czy nie należałoby zaangażować w proces nadzoru nad obrotem środkami zastępczymi instytucje finansowe, w zakresie ustalenia skali obrotu i wyegzekwowania należności publicznoprawnych?
Anna Moraniec


