Dopalacze wróciły – są już ofiary

Dopalacze, działając na ośrodkowy układ nerwowy, wywołują tzw. euforyczne samopoczucie. W sprzedaży mogą być dostępne w różnej postaci. Fot. Archiwum
Dopalacze, działając na ośrodkowy układ nerwowy, wywołują tzw. euforyczne samopoczucie. W sprzedaży mogą być dostępne w różnej postaci. Fot. Archiwum

PODKARPACIE. W sklepach pojawiły się tzw. dopalacze, ukryte pod postacią proszku do czyszczenia kominka czy środka do czyszczenia komputerów.

„Dopalacze, działając na ośrodkowy układ nerwowy, wywołują tzw. euforyczne samopoczucie. W sprzedaży mogą być dostępne w postaci różnego rodzaju kadzidełek zapachowych, pod postacią proszku do czyszczenia kominka czy środka do czyszczenia komputerów. Prosi się rodziców, opiekunów i wychowawców o zwrócenie szczególnej uwagi na tego typu akcesoria, z których obecnie w dużym stopniu korzystają dzieci i młodzież” – pisze na swojej stronie Powiatowa Inspekcja Sanitarna w Stalowej Woli.

Zlikwidowanie sklepów z dopalaczami trzy lata temu miało rozwiązać raz na zawsze problem z tymi niebezpiecznymi dla życia substancjami. Niestety, już kilka tygodni później można je było kupić w Internecie, a za rok były sprzedawane jako odżywki do sukulentów, proszków do czyszczenia komputera, pochłaniacze wilgoci, nawozy do kwiatów, odświeżacze powietrza oraz kadzidełka zapachowe. Sprzedawały je sklepy o charakterze “1001 drobiazgów”, “Wszystko od…”, sklepy z tzw. “śmiesznymi rzeczami”. O tym, że osoby zainteresowane tymi środkami wiedzą gdzie mają pójść i co kupić świadczy liczba zatruć. Od początku roku w całej Polsce dopalaczami zatruło się około 500 osób.

Teraz dotarły na Podkarpacie
Na terenie województwa podkarpackiego znajdują się cztery sklepy, w których podejmowane są próby wprowadzenia do obrotu tych niebezpiecznych produktów, w Rzeszowie, Stalowej Woli, Krośnie i Przemyślu. – Sanepid zabezpieczył w nich 872 produkty, z których pobrano 81 próbek. Kwota obecnie nałożonych kar to 170 000 zł (sporo spraw jest w trakcie prowadzonego postępowania administracyjnego) – mówi Dorota Gibała, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie. – Prowadzone jest również postępowanie w stosunku do osób fizycznych, które naruszyły zakaz wprowadzania do obrotu na terytorium RP środków zastępczych.

Wspólna akcja sanepidu i policji
Kontrole są prowadzone przez pracowników sanepidu i policji. W przypadku stwierdzenia, że produkt jest środkiem zastępczym, a więc po przeprowadzeniu specjalistycznych badań, właściwy państwowy inspektor sanitarny zakazuje, w drodze decyzji, wytwarzania produktu lub wprowadzania go do obrotu, a także nakazuje wycofanie produktu z obrotu oraz jego zniszczenie. Kosztami kontroli i badań obciążany jest przedsiębiorca naruszający regulacje ustawy o przeciwdziałaniu narkomani.

Co znajduje się w środkach zastępczych, potocznie zwanych dopalaczami? Na terenie Polski w badanych próbkach zidentyfikowano około 62 związki chemiczne. – Badania próbek produktów pobranych podczas kontroli na terenie woj. podkarpackiego wykazały obecność związków z grupy katynon: pentedron i 3,4-DMMC oraz z grupy syntetycznych kannabinoidów: UR-144, a tym samym, że produkty te były środkami zastępczymi – mówi rzecznik.

Anna Moraniec

One Response to "Dopalacze wróciły – są już ofiary"

Leave a Reply

Your email address will not be published.