
NICE PLŻ. PGE Marma Rzeszów potrzebuje zdobyć w niedzielnym meczu zaledwie 35 punktów, by zapewnić sobie awans do finału.
Po zwycięstwie w pierwszym półfinale ze Startem Gniezno 56-34 tylko prawdziwy kataklizm mógłby pozbawić PGE Marmę awansu do finału. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują bowiem, że niedzielny rewanż na torze przy ul. Hetmańskiej będzie tylko formalnością.
– To prawda, jesteśmy w dobrej sytuacji i chyba nawet najwięksi optymiści w Gnieźnie nie liczą na odrobienie strat przez drużynę Startu. My jednak zachowujemy pełną koncentrację, chcemy pewnie wygrać w niedzielę i w dobrym stylu awansować do finału – przekonuje była szefowa Speedway Stali Rzeszów, Marta Półtorak.
Kibicują Łodzi
Rzeszowianie mają przed sobą niedzielny mecz półfinałowy, ale myślami są już z pewnością przy wielkim finale Nice PLŻ, w którym zmierzą się ze zwycięzcą dwumeczu GKM Grudziądz – Orzeł Łódź. Pierwsze spotkanie Orzeł wygrał 48-42. Rewanż również zaplanowano na najbliższą niedzielę (godz. 18.15, transmisja TVP Sport).
– Trudno powiedzieć, jak potoczy się spotkanie rewanżowe w Grudziądzu, ale ja osobiście wolałbym jechać finał z Łodzią – przekonuje w rozmowie z Radiem Rzeszów Maciej Kuciapa, kapitan PGE Marmy, który w pierwszym półfinale w Gnieźnie zdobył 6 punktów. – Troszeczkę punktów pouciekało, więc na pewno nie mogę być do końca zadowolony ze swojego dorobku punktowego. Ale jest już na pewno lepiej. Teraz mamy mecz u siebie, do którego będziemy się przygotowywać, jak do każdego innego. A z finałem jeszcze poczekajmy, na razie przed nami mecz rewanżowy ze Startem. Dopiero po tym meczu będzie można mówić, że jesteśmy w finale – dodaje Kuciapa.
Start znowu testuje
– Trzeba pogratulować rzeszowianom, bowiem byli bardzo zdeterminowani. Nasz cel był jakby trochę inny na ten sezon – tak o pierwszym półfinale obu drużyn mówił Dariusz Śledź, obecny trener Startu, który jeszcze w ubiegłym sezonie był szkoleniowcem PGE Marmy Rzeszów. Wątpliwości do wyniku półfinałowej rywalizacji Start z PGE Marmą nie ma także Arkadiusz Rusiecki, członek zarządu TVP, który na antenie TVP powiedział: – Wszystko zostało wyjaśnione w pierwszym meczu. Myślę, że możemy gratulować już ekipie rzeszowskiej awansu do finału. W ciągu całego sezonu zasłużyli sobie na to i w pierwszym meczu w Gnieźnie postawili kropkę nad i. Jakimkolwiek składem nie pojechalibyśmy do Rzeszowa, to nie bylibyśmy tam w stanie powalczyć o wynik, który dawałby nam szanse na finał.
Start, podobnie jak w pierwszym meczu, również i w niedzielę nie skorzysta z usług Bjarne Pedersena i Joonasa Davidssona.
AWIZOWANE SKŁADY
PGE MARMA: 9. Kenni Larsen, 10. Paweł Miesiąc, 11. Peter Ljung, 12. Scott Nicholls, 13. Maciej Kuciapa, 15. Łukasz Sówka
CARBON START: 1. Damian Adamczak, 2. Maciej Fajfer, 3. Rohan Tungate, 4. Adrian Gomólski, 5. Wadim Tarasienko, 6. Adrian Gała.
Marcin Jeżowski


