Dość płacenia za „noclegi” w izbie wytrzeźwień?

Rocznie do izby wytrzeźwień trafia ponad 30 mielczan. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Pomysł jest taki: popijesz, nie zapłacisz, musisz to odpracować.

Jednorazowy pobyt w izbie wytrzeźwień w Rzeszowie kosztuje 290 zł. Jeśli danego „lokatora” nie stać na ten wydatek, to musi zapłacić za niego gmina, na terenie której mieszka, czyli podatnicy. Czy to sprawiedliwe? Na pewno nie. Stąd pomysł, aby bywalcy izby wytrzeźwień, których nie stać na taki „nocleg”, odpracowywali go np. poprzez roboty publiczne. Co istotne, wniosek ten ma spore szanse na realizację.    

Z rzeszowskiej izby wytrzeźwień „korzystają” m.in. mielczanie. Rocznie jest to ponad 30 osób, co kosztuje podatników ok. 9 tys. zł. – Koszt pobytu jednej takiej osoby wynosi 290 zł – informuje Agata Ćwięka, naczelnik Wydziału Spraw Społecznych w Urzędzie Miasta. 

„Mają na alkohol, a na izbę nie”

Przewożeniem takich delikwentów do izby wytrzeźwień zajmuje się Straż Miejska we współpracy z policją. – Najpierw rozpoznajemy teren. Sprawdzamy, czy taka osoba ma rodzinę. Jeśli tak, to przekazujemy ją bliskim – podkreśla Arkadiusz Misiak, komendant straży. – Transport na izbę wytrzeźwień następuje wtedy, kiedy nie ma już innej możliwości.

Przewożone osoby zazwyczaj, albo mają najniższe dochody, albo nie mają ich wcale. W tym drugim przypadku za „nocleg” w izbie wytrzeźwień płaci magistrat. – Nie mamy prawnej możliwości egzekwowania pieniędzy od takiej osoby – zaznacza Agata Ćwięka.

Na taki stan rzeczy nie zgadza się radny Krzysztof Szostak. Wystąpił on z wnioskiem, aby miasto wypracowało mechanizm, który pozwoli odzyskać pieniądze zapłacone w izbie wytrzeźwień. – Mogło być to np. w formie odpracowania przez takie osoby – proponuje Szostak. – Bo nie może być tak, że wszyscy w Mielcu „zaciskamy pasa”, a ludzie, których stać na alkohol, nie mają pieniędzy, żeby zapłacić za swój pobyt w izbie wytrzeźwień. 

Wniosek radnego został skierowany do komisji zajmującej się sprawami społecznymi. Pomysł ten popiera również Bogdan Bieniek, przewodniczący Rady Miasta. A więc szansa na stworzenie mechanizmu wymuszającego zapłaty za pobyt w izbie wytrzeźwień jest duża.

Paweł Galek

One Response to "Dość płacenia za „noclegi” w izbie wytrzeźwień?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.