Dostaliśmy maila: Uciekajcie, wszyscy zginą!

Marek Szczytyński, dyrektor tarnobrzeskiej „dwójki”, odebrał maila z ostrzeżeniem o bombie na chwilę przed rozpoczęciem matur i dzięki temu uczniowie, choć z poślizgiem, ale przystąpili do egzaminu dojrzałości. Fot. Małgorzata Rokoszewska

TARNOBRZEG. Koszmar maturzystów. Tuż przed rozpoczęciem egzaminu z języka polskiego, dowiedzieli się, że w szkole może być bomba.

– Byliśmy już po odprawie. Nauczyciele poszli z uczniami do klas. Ja wróciłem do gabinetu i ściągnąłem pocztę mailową, w której było ostrzeżenie o podłożeniu bomby w szkole. Wiedziałem, że to może przerwać maturę, ale nie mogłem ryzykować. Zawiadomiłem policję i odbyła się ewakuacja – mówi Marek Szczytyński, dyrektor Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Tarnobrzegu.

Tego, co wydarzyło się w poniedziałek, 6 maja, w Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Tarnobrzegu nikt się nie spodziewał. Maturzyści byli już w budynku szkoły, gotowe do pracy były także komisje egzaminacyjne. Dyrektor szkoły właśnie skończył odprawę. Lada chwila miał się rozpocząć maturalny egzamin pisemny z języka polskiego.

– Było tuż przed godz. 9, kiedy przyszedłem do gabinetu i usiadłem do komputera, żeby ściągnąć pocztę – mówi Marek Szczytyński. – Jeden z maili był zatytułowany „ostrzeżenie”. Otworzyłem go, a tam znajdowała się taka treść: „Zdesperowany uczen skonstruowal bombe rozrywajaca O godzinie 10 nastąpi eksplozja Uciekajcie wszyscy zgina” (pisownia oryginalna). Wiedziałem, że to może przerwać maturę, ale nie mogłem ryzykować. Zawiadomiłem policję. W szkole zarządzono ewakuację. Tematy maturalne schowałem w pancernej szafie i nastąpiło sprawdzanie obiektu przez policjantów. Gdy okazało się, że na terenie szkoły nie ma bomby, uczniowie i nauczyciele wrócili do środka. Mieliśmy około 20-minutowe opóźnienie, ale egzamin maturalny rozpoczął się i uczniowie przystąpili do pisania. Trudno mi powiedzieć, czy lepiej by było gdybym tego maila nie otworzył i nie byłoby tego całego zamieszania? Na zimne na pewno trzeba dmuchać. Dobrze, że nie otworzyłem go później, bo gdyby uczniowie już rozpoczęli egzamin tu musielibyśmy go przerwać i nie mogliby już wrócić do jego dokończenia. Byliśmy wówczas skazani na drugie podejście w czerwcu, ale to byłby dla nich dodatkowy stres.

Ostrzeżeni o bombie zostało wysłane to tarnobrzeskiej szkoły o godz. 0.41 z maila, który najprawdopodobniej został założony tylko na potrzebę wysłania tej wiadomości. W Tarnobrzegu podobnego maila otrzymała także inna, niepubliczna szkoła, w której także miała się wczoraj odbyć matura.

– Otrzymaliśmy ostrzeżenie od Centralnej Komisji Egzaminacyjnej, że możemy się spodziewać maila z wiadomością o bombie, była tam także instrukcja o tym, aby w razie takiej sytuacji, powiadomić o niej policję. Z tego, co słyszę, podobne maila trafiły do wielu szkół. Raz wysyłał je niby zdesperowany uczeń, a raz niby zdesperowany nauczyciel. Treść maili była podobna – dodaje Marek Szczytyński.

W Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 2 w Tarnobrzegu w poniedziałek do matury przystąpiło 73 uczniów. Z całej szkoły jeden uczeń nie został dopuszczony do matury. Klasyfikacja końcowa maturzystów odbyła się w trakcie strajku.

– Przygotowując się do poniedziałkowego egzaminu obawiałem się, że może nauczyciele, którzy brali udział w strajku wezmą zwolnienia lekarskie, że będę musiał na szybko szukać członków komisji egzaminacyjnych, ale na szczęście nic takiego nie miało miejsca. Mieliśmy za to alarm bombowy.

Przed maturzystami jeszcze kolejne dni mierzenia się z egzaminem dojrzałości. Dyrektorzy szkół nauczeni dzisiejszą sytuacją, mają do wyboru, albo przyjść do szkoły z samego rana, sprawdzić pocztę mailową i w razie kolejnych ataków bomberów, zawiadomić policję zanim uczniowie przyjdą do szkoły, albo otworzyć pocztę po tym, jak uczniowie skończą już pisać.

– A jeśli jeden na milion takich maili faktycznie ostrzega o podłożonej bombie? – pyta retorycznie dyrektor? – Nigdy bym sobie nie wybaczył, gdyby coś się w mojej szkole stało.

Maile o podłożonych ładunkach wybuchowych otrzymali dyrektorzy w całej Polsce. Jak usłyszeliśmy w biurze prasowym Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, w  naszym  regionie alarm bombowy ogłoszono w pięciu powiatach: krośnieńskim, sanockim, kolbuszowskim, rzeszowskim i jasielskim.

Leave a Reply

Your email address will not be published.