Dożywocie za poćwiartowanie i spalenie zwłok?

34-letni Roman S. odpowiada za ciężkie pobicie Jadwigi K., w wyniku którego kobieta zmarła. Prokuratura postawiła mu także zarzut poćwiartowania i częściowego spalenia jej zwłok. Fot. Bogdan Myśliwiec, archiwum

Podczas dwóch rozpraw w grudniu przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu zostali przesłuchani świadkowie i oskarżony 34-letni Roman S. w sprawie śmierci i zbezczeszczenia zwłok 66-letniej Jadwigi K., która blisko rok temu poniosła śmierć w tragicznych okolicznościach w jednym z domów w Zdziechowicach Drugich (pow. stalowowolski). Na 5 stycznia 2022 r. wyznaczono termin kolejnej rozprawy.

Proces Romana S. ze Zdziechowic Drugich rozpoczął się we wrześniu br. przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu. Dotychczas odbyło się siedem rozpraw w tej bulwersującej sprawie i choć proces ze względu na drastyczność zarzutów i dobro bliskich ofiary, toczy się z wyłączeniem jawności, to wiele wskazuje na to, że ma się on już ku końcowi. Lista świadków zawnioskowanych do przesłuchania w końcu się wyczerpuje.
Przypomnijmy; w sprawie, która zbulwersowała nie tylko mieszkańców niewielkich Zdziechowic Drugich w pow. stalowowolskim, ale także mieszkańców całego regionu, oskarżonych jest dwóch mężczyzn.
Prokuratura oskarżyła 34-letniego Romana S. o to, że w dniu 9 stycznia 2021 r. pobił po całym ciele, szarpał i co najmniej
7-krotnie uderzył Jadwigę K. nieustalonym narzędziem twardym, tępym i spowodował u niej wiele rozległych obrażeń ciała oraz głowy, które skutkowały ciężkim uszczerbkiem na jej zdrowiu w postaci chorób realnie zagrażających życiu, w następstwie których to obrażeń nastąpił zgon Jadwigi K. Drugi zarzut, dotyczył tego, że w bliżej nie ustalonym okresie, nie wcześniej niż od dnia 10 stycznia do 20 stycznia 2021 r. Roman S. w Zdziechowicach Drugich znieważył zwłoki Jadwigi K. w ten sposób, że rozkawałkował je przy użyciu dwóch metalowych pił kabłąkowych oraz dwóch siekier, a następnie ich część spalił w przydomowym piecu centralnego ogrzewania, opalanym drewnem.
Mężczyzna usłyszał także trzeci zarzut dotyczący wydarzeń, które miały miejsce na ponad pół roku przed tragedią. Roman S. został oskarżony o to, że w dniu 22 czerwca 2020 r. w Zdziechowicach Drugich poprzez wielokrotnie uderzanie po głowie oraz spowodowanie upadku na twarde podłoże spowodował u Jadwigi K. obrażenia ciała w postaci rany szczytu głowy i krwiaków okularowych, naruszające czynności narządów ciała i powodujące u pokrzywdzonej rozstrój zdrowia na okres poniżej 7 dni.
Na ławie oskarżonych zasiada także drugi mężczyzna. 55-letni Piotr K. odpowiada za zaniechanie powiadomienia organów ścigania o przestępstwie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Jadwidze K., przez Romana S. Mężczyzna miał wiedzę na temat tego, co miało się stać z 66-latką, ale nie powiadomił o tym odpowiednich służb.
W akcie oskarżenia Romana S. zawnioskowano m.in. o dowody z przesłuchania 58 świadków. 42 z nich zaplanowano przesłuchać na rozprawie.
Romanowi S. grozi od 5 lat więzienia do dożywocia. Piotrowi K. maksymalnie 3 lata pozbawienia wolności. Ogłoszenie wyroku będzie jawne.

mrok

2 Responses to "Dożywocie za poćwiartowanie i spalenie zwłok?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.