Dramatyczny apel sióstr opiekujących się niepełnosprawnymi

W ciągu kilku dni, na koncie zgromadzenia znalazło się już blisko 13 tys. zł z ponad 187 tys. zł, na które wyceniono remont kotłowni. Fot. Bogdan Myśliwiec, Fb DPS Tarnobrzeg
W ciągu kilku dni, na koncie zgromadzenia znalazło się już blisko 13 tys. zł z ponad 187 tys. zł, na które wyceniono remont kotłowni. Fot. Bogdan Myśliwiec, Fb DPS Tarnobrzeg

TARNOBRZEG. W budynku zajmowanym przez siostry i niepełnosprawnych doszło do niekontrolowanego wycieku gazu. Cud, że nie doszło do tragedii.

67 podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w Tarnobrzegu może liczyć tylko na siostry ze Zgromadzenia Sióstr Służebniczek NMP Niepokalanie Poczętej. To one objęły ich opieką po tym, jak ich bliscy nie chcieli, bądź nie mogli się nimi zająć. Kilka dni temu, te same siostry wystosowały do ludzi dobrej woli dramatyczny apel.

Mieszkamy razem z naszymi 67 podopiecznymi w domu z tykającą w piwnicy bombą. To przestarzała kotłownia, która jest we fatalnym stanie technicznym i w każdej chwili grozi tragedią – napisały w apelu umieszczonym w Internecie na portalu siepomaga.pl.

– W ostatnich miesiącach jej i tak kiepski stan, jeszcze się pogorszył. “W dniu 8.08.2018r. nastąpiło zablokowanie zaworu elektrozaworu kotła c.w.u., które spowodowało niekontrolowany wyciek gazu w pomieszczeniu kotłowni. Taka sytuacja stanowiła ogromne zagrożenie wybuchem gazu. (…) Zaleca się jak najszybszą modernizację kotłowni!!!” – to najbardziej dramatyczny fragment opinii dozoru technicznego. Jeśli natychmiast nie wymienimy kotłów na nowe, bezpieczne, wkrótce może usłyszeć o nas cała Polska. Ale wtedy nie będzie już czego zbierać…

W tarnobrzeskim DPS przebywa 67 podopiecznych. To chłopcy i panowie z różnym stopniem niepełnosprawności, w wieku od 6 do 70 lat.

Nikt ich nie chciał
– Opiekujemy się nimi, bo nikt inny nie chciał ich przygarnąć. Pochodzą z różnych rodzin, często trudnych, patologicznych, dysfunkcyjnych, lub takich zwyczajnych, które po prostu sobie nie radzą. Za każdym z nich stoi inna historia, inny dramat. W większości niechciani, nierozumiani, niekochani, opuszczeni… Łączy ich jedno – w naszym Domu Pomocy Społecznej odnaleźli bezpieczną przystań, schronienie przed światem, który ich nie przyjął. Bo są inni… Zwykle słabsi, wyglądający albo zachowujący się inaczej niż “normalni ludzie” – nie kryją siostry.

Dzięki pracy sióstr i zatrudnionego personelu chłopcy mają w tarnobrzeskim DPS niemal wszystko, czego potrzebują.

– Opiekę 24/7, dach nad głową, troskę, poświęcony czas, zainteresowanie. Nie zwrócimy im jedynie utraconej miłości mamy, czy taty, ale robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby tego najbardziej potrzebnego paliwa do życia – miłości i szacunku ze strony najbliższego otoczenia – już nigdy więcej im nie zabrakło – zapewniają siostry.

Nie chcą wystawiać aniołów stróżów na próbę
– Staramy się tak żyć, żeby każdego dnia być przygotowanymi na spotkanie ze św. Piotrem, ale nasz dom istnieje od niemal 100 lat i przez kolejne 100 lat wciąż będzie zapotrzebowanie, żeby następni chłopcy znajdowali w nim schronienie. Jesteśmy za nich odpowiedzialne, tam musi być bezpiecznie. Póki co staramy się cały czas kontrolować te pomieszczenia w kotłowni, ale nie możemy ciągle wystawiać naszych aniołów stróżów na próbę…- nie kryją SS. Służebniczki.

Boją się, że koniec może nastąpić szybciej niż się spodziewają
– Jest taka anegdota: “Żali się człowiek Panu Bogu, że tyle razy się modlił… Tak bardzo prosił o wygranie w totolotka, a jego prośby nie zostały wysłuchane. Na to Pan Bóg odpowiada: a wysłałeś chociaż kupon?”. Od lutego starałyśmy się uzyskać dofinansowanie na wymianę kotłów we wszystkich możliwych instytucjach, ale nasze próby nie przyniosły sukcesu. Dlatego prosimy Was… Niech więc ta zbiórka będzie tym wysłanym przez nas kuponem. Bądźcie z nami. Pomóżcie nam pomagać innym! Jesteśmy prostymi siostrami, zakonnicami. Dziewczynami, które w pewnym momencie zadecydowały, że chcą już zawsze chodzić w niemal jednej i tej samej sukience, zwanej habitem, żeby oddać swoje ręce do pracy w służbie Bogu i tym najbardziej potrzebującym. Będziemy z nimi do samego końca – swojego lub ich. Niestety, stare piece w kotłowni grożą tym, że ten koniec może nastąpić szybciej, niż się spodziewamy. Dlatego prosimy, pukamy do Waszych serc o pomoc… – proszą siostry. Namiar na zbiórkę można znaleźć na www.siepomaga.pl/dps-tarnobrzeg lub przez profil DPS Tarnobrzeg na Fb.

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.