
RZESZÓW, PODKARPACIE. Kłopoty mieszkańców z „bezpańskimi” przejazdami przez A4 Rzeszów – Jarosław.
Od momentu, kiedy zerwano umowę na budowę autostrady A4 odcinek Rzeszów – Jarosław, nie wiadomo, kto ma odpowiadać za odśnieżanie dróg serwisowych oraz tymczasowych przejazdów przez nasyp autostrady, którymi muszą poruszać się mieszkańcy gminy Białobrzegi – informuje Maciej Biały, radny powiatu łańcuckiego.
Dotychczas to wykonawcy autostrady odpowiadali za zimowe utrzymanie dróg serwisowych oraz przejazdów przez nasyp autostrady, którymi tymczasowo (tzn. w trakcie budowy A4) muszą się poruszać wszyscy ci mieszkańcy, którzy zostali odcięci od dróg publicznych przez budowaną autostradę.
– Teraz, kiedy GDDKiA zerwała umowę z konsorcjum firm, które budowały autostradę, nikt nie odśnieża tych wszystkich dróg, którymi my, mieszkańcy, musimy się poruszać – informuje Maciej Biały, radny powiatu łańcuckiego.
– Na początku oblodzone przez marznący deszcz, nieodśnieżone strome najazdy na nasyp autostrady stały się dla nas przeszkodą wręcz nie do pokonania – dodaje jeden z mieszkańców gminy Białobrzegi – ale teraz, po telefonicznej interwencji, są już posypywane i przejezdne – dodaje mężczyzna.
Radny Maciej Biały zwrócił się w tej sprawie z telefoniczną interwencją do GDDKiA w Rzeszowie, która jest właścicielem terenu budowy i to do niej należy pas autostrady. – Od jednej z pracownic dowiedziałem się, aby w tej sprawie złożyć pismo do GDDKiA – mówi radny.
Łańcucki radny powiatowy przedstawił naszej redakcji pismo w tej sprawie, jakie złożył jeszcze ponad rok temu. W grudniu 2012 roku pan Biały pisemnie zwrócił się z pytaniem, kto będzie odpowiadał za zimowe utrzymanie pasa autostrady? Pismo wpłynęło do GDDKiA 17 grudnia 2012. Jak poinformował nas pan Biały, pismo pozostało bez odpowiedzi do dziś.
Zapytaliśmy o sprawę w GDDKiA. – Przejazdy przez plac budowy A4 będą odśnieżane jak w ubiegłych latach – poinformował redakcję Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału GDDKiA. – W związku z zerwaniem umowy na budowę A4 Rzeszów – Jarosław jesteśmy w trakcie podpisywania nowej umowy na zimowe utrzymanie terenu budowy.
Po naszej interwencji GDDKiA odpowiedziała telefonicznie radnemu Białemu. – Przekazano mi informację, że drogi będą odśnieżane i posypywane – mówi Maciej Biały. – Poproszono jednak mieszkańców o kilka dni cierpliwości.
Artur Getler



8 Responses to "Dróg po Polimeksie – Mostostalu nikt nie odśnieża"