Droga nie gotowa, a już widać mankamenty

- Miało już miejsce jedno spotkanie i mam nadzieję na porozumienie z Urzędem Marszałkowskim – mówi Paweł Wolicki (41 l.), burmistrz Dębicy. Fot. Artur Getler
– Miało już miejsce jedno spotkanie i mam nadzieję na porozumienie z Urzędem Marszałkowskim – mówi Paweł Wolicki (41 l.), burmistrz Dębicy. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Ratusz chce się dogadać z Urzędem Marszałkowskim ws. problemów z remontem ul. Rzeszowskiej w Dębicy.

Od ponad roku trwają prace przy przebudowie ulicy Sandomierskiej oraz fragmentu ul. Rzeszowskiej wraz z budowa ronda na skrzyżowaniu tych dwóch ulic. Jednak dopiero niedawno ujawniły się mankamenty tej inwestycji. Brakuje m.in. chodników i oświetlenia ulic.

– Problem jest nam znany – mówi Paweł Wolicki (41 l.), burmistrz Dębicy. – Prowadzimy rozmowy z inwestorem, czyli Urzędem Marszałkowskim.

Chodzi o pewne braki w inwestycji. Wprawdzie sama przebudowa jest jak najbardziej potrzebna, jednak na etapie projektowania pominięto kilka szczegółów, i to bardzo istotnych. – W pewnym miejscach brakuje chodników, które będą się nagle urywać i nie będą połączone z już istniejącym ciągiem chodników – mówi burmistrz. – Ponadto nie przewidziano zainstalowania oświetlenia przebudowywanego odcinaka ul. Rzeszowskiej.

W Wydziale Inwestycji Urzędu Miasta w Dębicy dowiedzieliśmy się też, że rozważane jest zbudowanie czwartego zjazdu z budowanego ronda, tak, by w przyszłości poprowadzić ulice na południe w kierunku krajowej „czwórki”.

Ratusz prowadzi rozmowy z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego. Władze Dębicy chcą, aby znalazły się pieniądze na uzupełnienie tych braków. Nowy prawicowy Zarząd Województwa chyba wykazał więcej zrozumienia dla również prawicowych władz Dębicy. Bo burmistrz twierdzi, że negocjacje w tej sprawie układają się dobrze.

Artur Getler

3 Responses to "Droga nie gotowa, a już widać mankamenty"

Leave a Reply

Your email address will not be published.