
UJKOWICE, PRZEMYŚL. Jest źle, ma być dobrze, tylko nie wiadomo jak i kiedy.
Trwa batalia wokół dziurawej jak najlepszy szwajcarski ser drogi w Ujkowicach. Oddano ją zaledwie pod koniec czerwca zeszłego roku, a już nie nadaje się ona do niczego. Drogę wykonano w ramach I etapu rewitalizacji fortów za ciężkie, unijne pieniądze. Mieszkańców niektórzy przekonują, że… niewłaściwie użytkują drogę, bo po niej jeżdżą.
Pieniądze na projekt pozyskał powstały kilka lat temu Związek Gmin Fortecznych. Miało być pięknie i zachęcać turystów do zwiedzania fortów Twierdzy Przemyśl. Wyszło jednak, jak wyszło, bo odcinek drogi w Ujkowicach do niczego poza ucieczką nie zachęca. Dziura na dziurze, gdy deszcz – potworne błoto, gdy sucho tumany kurzu. – Już w zeszłym roku prosiłem o udostępnienie dokumentacji rewitalizacji tej drogi – opowiada Janusz Paczkowski, radny gminy Przemyśl z Ujkowic. – Nie sposób było się doprosić, a przecież to jest droga gminna! – dodaje.
Gdy my pokazaliśmy, jak wygląda ta droga, zainteresowały się sprawą także inne media. – I bardzo dobrze – uważa Paczkowski. – Bo wcześniej nikt sobie nic nie robił ze skarg mieszkańców – stwierdza ujkowicki radny.
Ostatnio odbyło się spotkanie z udziałem zarządu ZGF, do którego należą włodarze okolicznych gmin oraz Przemyśla, a także inżyniera projektu i przedstawiciela wykonawcy. – Zarząd ZGF w sumie się z nami, mieszkańcami zgadza: droga jest zrobiona niewłaściwie – mówi J. Paczkowski. – Cóż jednak, gdy wykonana jest według zaakceptowanego projektu i „odebrana” – zastanawia się. – Z całym szacunkiem, ale argumenty, które niektórzy wysuwali na tym spotkaniu były absurdalne – zdradza. Jakie argumenty? – Na przykład takie, że to jest droga zabytkowa i w takiej technologii jak dawniej rekapitalizowana, a mieszkańcy niewłaściwie ją użytkują, jeżdżąc po niej ciężkim sprzętem – opowiada radny z Ujkowic. – Tymczasem my tam zwyczajnie mieszkamy! Jak ktoś coś buduje, to trudno, żeby pustaki w plecaku nosił na budowę, albo rolnik zboże rowerem z pola zwoził – ironizuje. – Nikt nas nie uprzedził, że rewitalizacja drogi spowoduje, że nie będzie można z niej korzystać normalnie – zastrzega. Mieszkańcom Ujkowic już puszczają nerwy. – Nie odpuścimy, droga musi zostać naprawiona – zapowiadają.
Szef zarządu ZGF, prezydent Przemyśla, Robert Choma, oraz członek zarządu wójt gminy Przemyśl, Andrzej Huk, nie mają wątpliwości, że mieszkańcy Ujkowic mają rację i że sprawę trzeba załatwić. Ale nim się to uda finalnie, zarząd obiecał natychmiastową poprawę nawierzchni drogi do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia. Sprawdzimy, jak szybko i czy w ogóle z tych obietnic się wywiąże. Miejmy nadzieję, że tak.
Monika Kamińska


