
RZESZÓW. Mieszkańcy osiedla Baranówka i Miłocin nie chcą drogi ekspresowej na osiedlu. Miasto obiecuje, że takiej nie będzie.
Rzeszowscy radni podjęli decyzję – droga dojazdowa do specjalnej strefy ekonomicznej “Dworzysko” nie powstanie. Przynajmniej na razie. – Władze miasta rezygnują z niej. Ta część inwestycji zostaje zakończona na etapie dokumentacji – mówi Andrzej Sowa, wicedyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie.
– Mieszkańcy są przeciwni inwestycji, dlatego nie powinna powstać – mówi Witold Walawender, radny Rozwoju Rzeszowa. Przygotowanych już planów broni Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa: – Skoro droga była zaplanowana wiele lat temu, to nie powinniśmy z niej rezygnować.
Na szczęście dla mieszkańców wspomnianych osiedli większość radnych była za nimi i przyjęła uchwałę, która zablokowała budowę kontrowersyjnej drogi.
– Jesteśmy zadowoleni – mówią krótko mieszkańcy, którzy przybyli na wtorkową sesję rady miasta. – Niestety po raz kolejny musieliśmy wziąć dzień wolny w pracy, żeby móc porozmawiać z władzami miasta.
Walczą siedem miesięcy
Przypomnijmy, że mieszkańcy od marca protestują przeciwko budowie czteropasmowej drogi w okolicy ulic Miłocińskiej, Kolbego i Tarnowskiej, która miałaby stanowić drogę dojazdową do SSE. Ich zdaniem droga powinna powstać wzdłuż torów, a nie kosztem ich działek i spokoju. – Zależy nam na tym, aby ruch tranzytowy został puszczony z dala od naszych domów – mówią.
Mieszkańców popiera radny Robert Kultys. – Obie drogi są potrzebne. Pierwsza zapewni komunikację, a druga dojazd dla mieszkańców. Niemniej jednak dobrze, że została odwrócona kolejności ich powstania – mówi.
Ewelina Nawrot


