
KRAJ, PODKARPACIE. Szacuje się, że energia elektryczna dla piekarni może podrożeć nawet o 30-60 proc. Co to oznacza?
W ostatnich tygodniach kilkukrotnie informowaliśmy czytelników Super Nowości, że w przyszłym roku ceny prądu będą znacznie wyższe niż dotychczas. Kosztowniejsza energia elektryczna wpłynie na niemal każdą sferę codziennych wydatków. Zdaniem ekspertów, najbardziej podrożeć może pieczywo, np. chleb.
Jak podaje „Super Express”, firmy w przeciwieństwie do gospodarstw domowych, nie będą mogły liczyć na ochronę państwa przed podwyżkami cen prądu. W związku z tym wiele przedsiębiorstw – w dużej mierze bazujących w swej działalności na zużyciu energii elektrycznej – musi przygotować się na większe koszty produkcyjne. Mowa chociażby o zakładach fryzjerskich, lokalach gastronomicznych czy piekarniach. Zdaniem dziennika, dla tych ostatnich prąd zdrożeje nawet o 30-60 proc. Energia elektryczna to drugi po mące największy koszt, jaki ponosi piekarz.
Przedsiębiorcy będą musieli odbić sobie straty produkcji i tym samym wiele produktów oraz usług zwyczajnie podrożeje.
– Nie tylko wypieczenia chleba przyniesie większe koszty, ale nawet przyklejenie zwykłego znaczka na poczcie – mówi Stanisław Bartman, prezes Podkarpackiej Izby Rolniczej. – Prąd jest jednym z głównych nośników przy produkcji, i jego podwyżka oznacza wyższe ceny. My jako rolnicy jesteśmy zaniepokojeni – dodaje.
Dziś za bochenek chleba trzeba zapłacić ok. 4 zł. W przyszłym roku może to być już nawet 6 zł. – Wytworzenie każdego dobra i usługi wiąże się z zużyciem prądu, który niestety będzie droższy – mówi Dominik Łazarz, ekonomista WSIiZ w Rzeszowie. – Ucierpimy niestety wszyscy, a przyszły rok upłynie pod znakiem olbrzymich podwyżek, które obserwujemy już od trzech lat – dodaje.
Kamil Lech



3 Responses to "Droższy prąd to droższe pieczywo"