
STALOWA WOLA. W miejscu, gdzie kiedyś rosły żywe sosny, teraz stanie „sosna” ożywiona energią słoneczną.
Wystarczyło zjednoczyć siły, by teraz cieszyć się oryginalnym prezentem. W mieście stanie drzewko solarne, pierwsze w regionie i jedno z pierwszych w kraju. To będzie miejsce spotkań z całodobowym oświetleniem, darmowym WiFi i taką możliwością doładowania wszelkiego mobilnego sprzętu elektronicznego.
Drzewko zafunduje stalowowolanom fundacja Urban Forms. Jest związana ze znaną marką piwa, ale cenne są jej pomysły na zaktywizowanie lokalnych społeczeństw. Ogłosiła ona kilka programów, na które wyda ponad 1 mln zł. Najdroższym był ten od drzewek solarnych.
Sukces „Zielonej Stalówki”
Szansę miały propozycje zgłaszane przez stowarzyszenia z całej Polski. Najpierw musiały przejść sito formalne, a późniejszy los projektów był już tylko w rękach internautów. Możliwością zdobycia pieniędzy na drzewko solarne zainteresowało się stalowowolskie Stowarzyszenie „Zielona Stalówka”. Projekt został przyjęty, a potem pozostało czekać miesiąc na decyzje internautów. Od początku głosowania projekt ze Stalowej Woli był w czołówce, a ostatecznie skończył na trzecim miejscu z przeszło 66,5 tys. głosów poparcia. Zwyciężył Szczecin, na który zagłosowało o 15 tys. osób więcej. Grunt, że Stalowa Wola znalazła się w pierwszej piątce, bo te miejsca są premiowane grantami.
Drzewko, które stanie nad Sanem, kosztować będzie ok. 100 tys. zł. To bardzo niewiele w porównaniu do podobnych instalacji w Europie Zachodniej. Niższa cena wynika z tego, że technologia fotowoltaiczna nie jest już taką nowością, a poza tym nasze drzewko zostanie zaprojektowane przez inżyniera z Podkarpacia. Do 30 września będzie znany jego wygląd i miejsce ustawienia. To ostatnie różni stalowowolan. I nic dziwnego, bo każdy chciałby takie mieć na swoim osiedlu. Duma natomiast rozpiera założycieli „Zielonej Stalówki”. To bardzo świeże stowarzyszenie i od razu udało mu się zdobyć całkiem poważny grant.
jam


