
PRZEMYŚL. Przedstawiano nowego szefa miejskiej biblioteki oraz doradcę prezydenta.
Na specjalnej konferencji prezydent Przemyśla, Robert Choma, przedstawił oficjalnie swoich dwóch nowych współpracowników: dyrektora Przemyskiej Biblioteki Publicznej Macieja Waltosia oraz Damiana Jamroza, który ma doradzać włodarzowi miasta w sprawach rozwoju gospodarczego Przemyśla.
Jak czytamy na oficjalnej stronie magistratu, współpraca z oboma panami to kolejny etap realizacji „zapowiedzianej zmiany w sposobie zarządzania i stwarzanie możliwości do realizowania pomysłów młodych i twórczych ludzi”. Zapewne tak właśnie jest, tyle że w temacie miejskiej biblioteki, jak czytamy na stronie UM, nic konkretnie nie zapowiedziano poza tym, że: dyrektor biblioteki wspomniał o potrzebie promocji czytelnictwa, szczególnie wśród dzieci i młodzieży, organizacji imprez wykraczających poza główną funkcję biblioteki, jaką jest udostępnianie księgozbioru, a także o lepszym wykorzystaniu unikalnego miejsca, jakim jest nowa siedziba – czytający nie ma szans dowiedzieć się, jak konkretnie wspominane szczytne cele będą realizowane oraz, co niemniej ważne, za ile, bo miejska kasa do zasobnych nie należy.
Absolwent inżynierii lotniczo-nuklearnej
Jest natomiast, jak się okazuje, na tyle pełna, że włodarza miasta stać na doradcę w sprawach gospodarczych i to przy posiadaniu dwóch zastępców z tytułem doktora ekonomii. Tak czy owak w zakresie „inkubatora przedsiębiorczości” doradzać R. Chomie będzie Damian Jamroz, przemyślanin, który jest absolwentem Cambridge o specjalizacji w inżynierii lotniczo-nuklearnej. Jak się dowiedzieliśmy, nie tylko w tej dość egzotycznej jak na Przemyśl dziedzinie nowy prezydencki doradca jest specjalistą, bo także w temacie, w którym ma doradzać. – W rodzinnym mieście chciałby pomóc w organizacji inkubatora przedsiębiorczości, rozmowach z potencjalnymi inwestorami i przygotowaniu nowej oferty dla nich, stawiając przy tym na innowacyjność – czytamy na stronie miasta. Brzmi nieźle, ale znów bardzo niekonkretnie. Czytelnik łaknie wiedzy, jakież to innowacje dla potencjalnych inwestorów miasto szykuje albo oni dla miasta. Słowem: co niezwykłego można by robić w Przemyślu na co, kolokwialnie mówiąc, nie wpadły władze miasta dotychczas. No, ale dotychczas prezydent doradcy w temacie ożywienia gospodarki nie miał…
Ile będzie zarabiał
Niestety, nie udało nam się na razie ustalić, ile taki prezydencki doradca miałby zarabiać i na jakich zasadach miałby być zatrudniony. Tyle wiemy, że nie na etacie i słusznie, bo wszak zgodnie z zapowiedziami prezydenta i jego koalicjanta, czyli PiS, koszty na administrację w mieście reorganizacja miała zmniejszać, a nie zwiększać. Trudno jednak oczekiwać, że specjalista będzie doradzał prezydentowi za „Bóg zapłać” czy w wersji dla niewierzących za uśmiech i uścisk ręki. Wypadałoby więc ujawnić wysokość kosztów tych porad, szczególnie w dobie podkreślania idei oszczędzania. Niestety, jak się dowiedzieliśmy, wynagrodzenie D. Jamroza z miejskiej kasy nie zostanie ujawnione.
Monika Kamińska



One Response to "Dużo obietnic, mało konkretów"