Duży sukces kryminalnych z komisariatu w Śródmieściu

Fot. Wit Hadło
Fot. Archiwum

RZESZÓW. Okradziona kobieta dowiedziała się dopiero od policjantów, że złodziejka zabrała jej 2,5 tys. zł.

Kieszonkowcy to elita wśród złodziei i zatrzymać ich na gorącym uczynku jest niesamowicie trudno. Sztuka ta udała się policjantom kryminalnym z rzeszowskiego komisariatu na Śródmieściu. Zatrzymali na placu Wolności 59-letnia kobietę, która ukradła portmonetkę, w której znajdowało się 2,5 tys. zł.

Policjanci, bazując na swoich ustaleniach, ubrani po cywilnemu „polowali” na kieszonkowców w rejonie placu Wolności. – Około południa, kiedy podjechał autobus, zauważyli podejrzanie zachowującą się osobę. Kobieta trzymała się bardzo blisko wsiadającej do autobusu pasażerki. Funkcjonariusze zauważyli, jak z jej torebki wyciągnęła portfel i schowała go do własnej reklamówki. Kobieta weszła do autobusu, jednak zaraz z niego wysiadła i pospiesznie opuściła przystanek. Chwilę później zatrzymali ją policjanci – relacjonuje komisarz Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.

59-letnia mieszkanka Mielca miała przy sobie skradziony portfel, w którym było niemal 2,5 tys. złotych. Zaskoczona zatrzymaniem próbowała się jeszcze tłumaczyć, że portfel chwilę wcześniej znalazła. Policjanci szybko także dotarli do poszkodowanej kobiety. Niedługo przed kradzieżą wybrała z bankomatu dużą kwotę pieniędzy. Ofiara czuła, że wsiadając do autobusu ktoś mocno ją popycha i napiera na nią, ale zbagatelizowała to. Co więcej, nawet nie wiedziała że została okradziona, dopiero policjanci, który zatrzymali złodziejkę powiedzieli jej, że pozbyła się 2,5 tys. zł. Na szczęście kryminalni odzyskali całą sumę.

Grzegorz Anton

4 Responses to "Duży sukces kryminalnych z komisariatu w Śródmieściu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.