
TARNOBRZEG. Szczęśliwy finał poszukiwań dziecka nad Jeziorem Tarnobrzeskim.
Półtorej godziny trały poszukiwania 5-letniego chłopczyka, który zaginął w czwartek na plaży Jeziora Tarnobrzeskiego. Dziecka szukała trzydziestoosobowa grupa policjantów, ratowników WOPR i strażaków z Państwowej Straży Pożarnej.
– Po godz. 11 dyżurny jednostki policji otrzymał zgłoszenie o zaginięciu 5-letniego chłopca. Do zdarzenia doszło na plaży przy Jeziorze Tarnobrzeskim. Do akcji poszukiwawczej włączyli się policjanci, ratownicy WOPR oraz strażacy PSP w Tarnobrzegu. Jak ustalili funkcjonariusze, chłopiec wraz z rodzicami przebywał na brzegu jeziora. W pewnym momencie matka zajęta rozkładaniem rzeczy, straciła chłopca z oczu. Malec ostatni raz widziany był podczas zabawy w wodzie – relacjonuje podinsp. Beata Jędrzejewska-Wrona, rzecznik tarnobrzeskiej policji.
Czas w tym przypadku odgrywał ogromną rolę, dlatego uruchomione zostały praktycznie wszystkie patrole. Po prawie dwóch godzinach, błąkające się po boisku dziecko zauważyła przypadkowa kobieta. Odnaleziony 5-latek cały i zdrowy trafił pod opiekę rodziców.
mrok



2 Responses to "Dwie godziny grozy rodziców 5-latka"