Dwie osoby spłonęły w przyczepie kempingowej

Fot. Archiwum
Fot. Archiwum

STALOWA WOLA. Jedna z ofiar to właściciel przyczepy, druga to prawdopodobnie także mężczyzna.

We wtorek około godziny 16 na jednym z parkingów w Stalowej Woli spłonęła przyczepa kempingowa. Przybyli na miejsce strażacy ujawnili w niej ciała dwóch osób.

– We wtorek tuż przed godz. 16, do oficera dyżurnego dotarła informacja, że w Stalowej Woli na ulicy Poniatowskiego pali się przyczepa kempingowa. W trakcie akcji gaśniczej wewnątrz przyczepy ujawniono ciała dwóch osób. Miejsce pożaru zostało zabezpieczone. Wstępnie ustalono, że jedną ze zmarłych osób, a zarazem właścicielem przyczepy był 54-letni mężczyzna – informuje oficer prasowy stalowowolskiej policji Andrzej Walczyna.

W środę stalowowolska prokuratura wszczęła śledztwa w sprawie tragedii.

– Biegły wstępnie wykluczył zwarcie instalacji elektrycznej i innych przyczyn zewnętrznych. W tej przyczepie nie było prądu, nie było także instalacji gazowej. Wstępnie powodem tego pożaru mogło być zaprószenie ognia, ale dokładnie ustali do śledztwo – informuje prok. Piotr Walkowicz, zastępca prokuratura rejonowego w Stalowej Woli.

W zdarzeniu udział brała jeszcze trzecia osoba, którą udało się uratować. Na środę zaplanowano przeprowadzenie z nią czynności procesowych. Była ona tam na miejscu, więc jej zeznania mogą być kluczowe dla ustalenia tego, co wydarzyło się w przyczepie.

Prokuratura zleciła wykonanie sekcji ofiar pożaru w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

– Pełną wiedzę kim są ofiary będziemy po wykonaniu badań sekcyjnych. Tam będziemy zabezpieczać materiał do badań DNA i być może będą te badania potrzebne, aby zidentyfikować ciała – dodaje prokurator.

Na obecnym etapie śledztwa, wydaje się, że w przyczepie śmierć poniosło dwóch mężczyzn.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.