
SĘDZISZÓW MŁP., ROPCZYCE. Od 7 lat stacje kolejowe nie są ogrzewane.
Smród, bród, ubóstwo i chłód – tak wyglądają dworce kolejowe kilkadziesiąt kilometrów za Rzeszowem, w kierunku Krakowa. Stacje w Sędziszowie Małopolskim i Ropczycach nie są ogrzewane od 2004 roku i nie mają ogólnodostępnych toalet.
Gdy w zimie, przy niskich temperaturach, podróżny zaczeka na peronie, to mniej zmarznie niż w wykonanym z blaszanych płyt budynku dworca PKP, który nie jest ogrzewany. W środku z cienkich blach, z których wykonany jest dach, sypie się. Nie ma tam też toalet.
W ostatnich latach poszukiwano chętnych na przejęcie części sędziszowskiego dworca, w których mógłby powstać bar, sklepik, czy punkt usługowy. Niestety, fatalny stan techniczny budynku i wysoki czynsz dzierżawy narzucony odstraszył i dotąd na stacji nic się nie zmieniło. O przejęcie dworca starały się władze miejskie Sędziszowa. Planowały wydzierżawić stację od PKP na 25 lat, ale negocjacje zostały zerwane przez kolej.
– W związku z taką sytuacją PKP odpowiada za ogrzewanie, oświetlenie i utrzymanie czystości na dworcu – poinformował Kazimierz Kiełb, burmistrz Sędziszowa Młp.
Spółka PKP Dworce Kolejowe zarządzająca dworcami w Sędziszowie Młp. i Ropczycach zapewnia, że zrobi wszystko co możliwe żeby stacje nie wyglądały tak jak teraz. – Będziemy stawiać na współpracę z samorządami – mówi Aleksandra Koniak, dyrektor PKP Dworce Kolejowe w Krakowie.
W Ropczycach w budynku dworca też jest chłód i zamknięto większość dużych pomieszczeń, które można byłoby odpowiednio wykorzystać, niekoniecznie na cele kolejowe. Mogłyby tam być np. sklepy.
W PKP Dworce Kolejowe zapewniają, że jest szansa, że w 2012 roku na obu dworcach będzie już ciepło. Trzeba jednak opracować dokumentację i przeprowadzić remont instalacji. Być może niektóre części stacji będą ogrzewane elektrycznie.
and



2 Responses to "Dworce kolejowe to brud, chłód i ubóstwo"