
TARNOBRZEG. Wraca koncepcja połączenia dwóch dworców w jednym miejscu i utworzenia miejskiej spółki komunikacyjnej.
Rozczarowaniem podróżnych zakończyła się metamorfoza starego tarnobrzeskiego dworca PKP w obiekt handlowy z funkcją dworca. Teraz władze miasta wracają do pomysłu zlokalizowania bazy przesiadkowej PKS w sąsiedztwo dworca PKP.
O tym pomyśle mówiło się już w Tarnobrzegu wiele razy. Pomysł zlokalizowania oby dwóch dworców w jednym miejscu wydaje się funkcjonalny i rozsądny. Teraz, gdy za kilka miesięcy ruszy budowa obwodnicy miasta biegnącej wzdłuż linii kolejowej, wydaje się, że ma szansę nabrać prawdziwie realnych kształtów.
– Cały czas czekamy, co z dworcem PKP. Bo jeżeli PKP nie są zainteresowane remontem, przy czym lobbujemy, by nasz dworzec był wpisany do Programu Polski Wschodniej, to my jesteśmy skłonni ten dworzec przejąć za symboliczną złotówkę i go wyremontować. W przypadku remontu dworca przez PKP, Gmina Tarnobrzeg jest w stanie wydzierżawić część pomieszczeń, by powstały tam różne kluby. Jest to miejsce atrakcyjne, chcemy też po powstaniu obwodnicy przenieść w to miejsce dworzec PKS – mówi Grzegorz Kiełb, prezydent Tarnobrzega.
Prezydent informuje, że Tarnobrzeg w 2018 roku będzie beneficjentem tzw. Funduszu Kolejowego. Zasadą tego funduszu jest to, że należące do niego miasta przeznaczają co roku swoje pule dla innych miast i wszyscy składają się na jakąś gminę. Za rok skorzystają Tarnobrzeg i Kolbuszowa.
– Mamy już wstępny projekt przebudowy ulicy Dworcowej wraz z miejscami postojowymi dla busów i autobusów – mówi prezydent. – Chcemy zagospodarować ten teren od razu, gdy będzie budowana droga obwodowa.
Prezydent przyznaje także, że na 99 proc. powstanie zapewne miejska spółka zajmująca się komunikacją.
mrok



3 Responses to "Dworce PKP i PKS jednak razem?"