Dworzec w środku osiedla?

Obsadzone kilka lat temu zieleńce były końcem marca niszczone przez traktory.

RZESZÓW. – Kto i co buduje na miejscu przystanku autobusów linii 30 i 13 przy ul. Mikołajczyka? – zastanawiają się mieszkańcy.

– Prezydent Tadeusz Ferenc zachowuje się jak właściciel Rzeszowa. Oddaje plac, który od lat był pętlą autobusową dla linii 13 i 30 przy ulicy Mikołajczyka. Likwiduje zieleń, wykopuje drzewa – krzyczy zbulwersowany Czytelnik (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), mieszkaniec osiedla gen. Andersa.

– Jako mieszkańcy pobliskich bloków próbowaliśmy zasięgać informacji w administracji, u Rady Osiedla, pytaliśmy w Urzędzie Miasta, dzwoniliśmy do Zarządu Zieleni Miejskiej oraz Miejskiego Zarządu Dróg. O pomoc zwróciliśmy się wreszcie do radnego Jerzego Cyprysia, przewodniczącego Komisji Porządku Publicznego i współpracy z Samorządami Osiedlowymi i Organizacjami Pozarządowymi – dodaje mężczyzna.

Chcą wyjaśnień

Mieszkańcy pobliskich bloków na osiedlu gen. Andersa żądali przede wszystkim wyjaśnień, co na terenie zajezdni szykuje im miasto.
– Oficjalnie nikt nic nie wie i wszędzie jesteśmy zbywani – bulwersuje się nasz informator. – Według naszych ustaleń, najprawdopodobniej zbudują nam dworzec podmiejski, likwidując ten w pobliżu Urzędu Marszałkowskiego pod wiaduktem Śląskim. Architektonicznie dworzec będzie podobny do tego przy ul. Bardowskiego. Resztę miejsca przeznaczy się pod parking dla pobliskiej galerii. Baza dla kierowców MPK natomiast ma być przeniesiona na ul. Bł. Karoliny Kózki – ustalił nasz Czytelnik, który podejrzewa też, że część terenu zostanie przeznaczona pod parking dla pobliskiej galerii.

Urzędnicy milczą

Mieszkaniec zarzuca władzom miasta jawne popieranie prywatnych interesów i denerwuje się na myśl o dworcu w środku osiedla. – Przecież tu nie będzie się dało żyć! Nie będziemy mieli spokoju! Gdzie będziemy wyprowadzać psy, parkować swoje samochody? – denerwuje się. W obronie swoich interesów przygotował nawet pismo do wojewody.

Próbowaliśmy zasięgnąć informacji poprzez radnego Jerzego Cyprysia. Niestety, mimo dwukrotnego zapytania skierowanego bezpośrednio przez niego do ratusza, radny otrzymał odpowiedź tak enigmatyczną, że w zasadzie niczego nie wyjaśniającą. Do tematu wrócimy.

Katarzyna Pękala

2 Responses to "Dworzec w środku osiedla?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.