Dymisja to za mało

Podczas konferencji prasowej sędziowie domagali się powołania przez Sejm RP komisji śledczej w celu wyjaśnienia „afery Piebiaka”. Fot. Facebook

KRAJ. W sprawie „afery Piebiaka” wypływają nowe fakty. Minister sprawiedliwości zapowiedział ostre reakcje. Czy wywiąże się z obietnicy?

Echa publikacji Onetu nie milkną. Przypomnijmy: portal ujawnił, że Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości i bliski współpracownik ministra Zbigniewa Ziobry zorganizował i kontrolował akcję, która miała skompromitować m.in. szefa sędziowskiego Stowarzyszenia Iustitia. Wprawdzie Piebiak podał się do dymisji, ale do sieci wypływają nowe fakty ws. afery. Sędziowie żądają więc powołania komisji śledczej.

W poniedziałek Onet opisał kontakt zawarty między Łukaszem Piebiakiem, wiceministrem sprawiedliwości, a kobietą o imieniu Emilia. We współpracy z Piebiakiem miała ona prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, krytykujących politykę PiS-u, m.in. prof. Krystiana Markiewicza. Według doniesień, akcja skompromitowania Markiewicza polegała na rozsyłaniu do sędziów i mediów wiadomości, które zawierały plotki, pogłoski i domysły na temat życia prywatnego Markiewicza, w tym informacji o intymnych kontaktach z kobietami oraz sposobach budowania pozycji w środowisku sędziowskim.

Po tym jak Piebiak złożył dymisję, Onet opublikował kolejny tekst. „Zaufany człowiek wiceministra sprawiedliwości Łukasza Piebiaka dostarczał internetowej hejterce Emilii haki na Krystiana Markiewicza, szefa Stowarzyszenia Iustitia. To sędzia Jakub Iwaniec z Ministerstwa Sprawiedliwości. W korespondencji podawał dokładne informacje o dziecku Markiewicza, a także wysyłał telefony jego rzekomej kochanki i jej męża – alarmuje dziennikarka Magdalena Gałczyńska. Onet dotarł ponadto do korespondencji pomiędzy tajemniczą Emilią a Iwańcem. „Trzeba mu ostro doje***ć” – miał napisać ten ostatni.

W odpowiedzi na publikację Piotr Müller, rzecznik rządu, oświadczył w programie „Rzeczpospolitej”, że dla Jakuba Iwańca nie ma już miejsca w resorcie sprawiedliwości. – Będą toczone postępowania dyscyplinarne – zapewnił.

Za półśrodki uważa wspomniane dymisję i zwolnienie lider opozycji, Grzegorz Schetyna. Wezwał on Jarosława Kaczyńskiego do podjęcia radykalnych działań, m.in. rozdziału prokuratury od ministerstwa sprawiedliwości. – Chcę zwrócić się do Jarosława Kaczyńskiego, żeby tej sprawy nie zostawiał i się od niej nie odwracał […] Dzisiaj każdy przyzwoity polityk musi na tę sprawę zareagować – powiedział.

Przed gmachem Ministerstwa Sprawiedliwości, podczas specjalnie zwołanej konferencji prasowej, sędziowie przyznali, że są zszokowani ujawnionymi przez Onet informacjami. – Przyzwyczailiśmy się do ataków jednostkowych, ale nie możemy uwierzyć, że staliśmy się celem całej grupy hejterskiej – tłumaczyli zaniepokojeni sędziowie. Zwrócili się oni ponadto do prokuratury z żądaniem wyjaśnienia całej sytuacji. Jak usłyszeliśmy, oczekują natychmiastowego zabezpieczenia telefonów i komputerów osób, które zostały wymienione w publikacji Onetu, czyli Łukasza Piebiaka i Jakuba Iwańca.

mc

26 Responses to "Dymisja to za mało"

Leave a Reply

Your email address will not be published.