
RZESZÓW. 4 czerwca był pierwszym dniem referendum strajkowego przeprowadzanego w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2.
– Zainteresowanie oddaniem głosu jak na pierwszy dzień było spore, nie wiedzieć czemu pojawił się tam też dyrektor Krzysztof Bałata, co odczuwamy jako próbę wymuszenia czy zastraszenia. Referendum zorganizowały związki zawodowe, a pracodawca nie ma prawa kontrolować jego przebiegu, głosowanie jest tajne, a poza wynikiem referendum pracodawca nie ma prawa wymuszać żadnych danych (kto i jak głosował). Nie może także zabronić wzięcia udziału w referendum, ani wpływać na jego wynik – mówi Ewa Wronikowska, pełnomocnik siedmiu związków zawodowych w szpitalu będących w sporze zbiorowym z dyrekcją.
Referendum zostało ogłoszone podczas czwartkowej pikiety pod urzędem marszałkowskim, w którym udział wzięło blisko 200 osób, z liczącej ok. 2 tys. osób załogi lecznicy. Miało się odbywać od poniedziałku do piątku, w godzinach od 7 do 8, 14 – do 15 i 19 do 20, czyli w godzinach umożliwiających oddanie głosu bezpośrednio po zakończeniu zmiany czy dyżuru. Głosy miały być zbierane w siedzibie Solidarności, na poziomie –1. Przeprowadzenie referendum jest konieczne w sytuacji gdy planowane jest przeprowadzenie strajku. By było ważne, udział w nim musi wziąć ponad 50 proc. złogi i większość zagłosować za strajkiem.
– Tymczasem w poniedziałek w siedzibie Solidarności zjawił się dyrektor Bałata w towarzystwie dyrektor Mróz i pogroził nam palcem – mówi związkowcy. – Przewodniczące wszystkich związków zawodowych działających w szpitalu zostały wezwane do odebrania pisma od dyrektora, w którym domaga się pisemnego stanowiska czy właśnie ten związek zawodowy jest współorganizatorem referendum i złożenie oświadczenia do 5 czerwca 2018 roku, do godziny 9, w sekretariacie szpitala, „pod rygorem uznania, że związek zawodowy jest współorganizatorem tego referendum”. Czy to nie żałosne? Przecież podczas pikiety mówiłyśmy to głośno i wyraźnie – słyszymy w szpitalu.
Organ założycielski apeluje o rozmowy
„Zarząd województwa z rozczarowaniem przyjął informację o ogłoszeniu referendum strajkowego, bo zdaniem zarządu działanie to jest zdecydowanie przedwczesne i wykraczające poza ustawę o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Zarząd województwa uważając, że wszystkim stronom sporu leży troska o poprawę bezpieczeństwa życia i zdrowia pacjentów, a także stabilizację finansową szpitala, apeluje o prowadzenie wspólnego dialogu organizacji związkowych oraz dyrekcji szpitala i kontynuowanie rozwiązania toczącego się sporu zbiorowego na drodze rokowań przy uwzględnieniu możliwości finansowych szpitala. Zarząd chce brać czynny udział w prowadzeniu rozmów i oferuje swoją pomoc w każdym zakresie obu stronom.
Anna Moraniec



2 Responses to "Dyrektor na referendum strajkowym załogi"