Dyrektor z trenerskimi papierami

Fot. Archiwum
Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. W Krośniewicach miał łatwo, bo był radnym. Tu będzie musiał tłumaczyć się przed radnymi i… kibicami, którzy poprzednikowi życia nie umilali.

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji ma nowego dyrektora. Jest świeżym stalowowolaninem, bo nad San przyjechał za żoną. Robert Nowak pokonał ośmiu kontrkandydatów. A do tego wiele miesięcy przygotowywał się do konkursu.

Nowy dyrektor ma 39 lat. Podobieństwo do prezydenta Stalowej Woli jest przypadkowe. – Dyrektor nie jest moją rodziną – zdementował od razu pogłoski Lucjusz Nadbereżny.

A stadion piłkarski czeka…
Jest prawnikiem po Uniwersytecie Łódzkim. Do tego zrobił jeszcze dyplomy z zamówień publicznych i menedżera sportu. Jakby tego było mało, ma licencje trenera piłki nożnej i spikera imprez sportowych. Organizował sporo imprez, głównie piłkarskich, nawet o zasięgu ponadkrajowym. Podczas naszych Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej, odpowiadał za fun strefę Krakowa. Do Stalowej Woli przyjechał z Krośniewic (łódzkie), gdzie był sekretarzem i trenerem MKS Expom Krośniewianka. W poprzedniej kadencji był też radnym miejskim z ugrupowania rządzącej miastem burmistrz J. Herman. Po nieudanej kampanii wyborczej do powiatu kutnowskiego, przyjechał do Stalowej Woli.

Solidnie się przygotował
Poprzednik Nowaka, Andrzej Chmielewski z bliżej niesprecyzowanych powodów podał się do dymisji. O stołek w gabinecie przy ul. Hutniczej zabiegało 9 osób, najwięcej z dotychczasowych konkursów obecnej kadencji w mieście. Nowak przygotowywał się solidnie, bo incognito chodził na wszystkie sesje samorządu miejskiego. Jest specjalistą od organizacji imprez sportowych i rekreacyjnych, ale na początek będzie musiał zmierzyć się ze znacznie większym wyzwaniem. Jeżeli chce wedrzeć się w łaski kibiców, musi dokończyć budowę stadionu piłkarskiego, co w kampanii wyborczej obiecał obecny prezydent miasta.

jam

Leave a Reply

Your email address will not be published.