
STALOWA WOLA. Padły pierwsze konkretne terminy ws. obwodnicy. Będzie ona gotowa za cztery lata, bo wtedy kończyć się będzie budowa S19 na północnym odcinku Podkarpacia.
Niektórym nawet jeden. Mowa o najstarszych w mieście ogrodach działkowych „Hutnik 1” i „Energetyk”. Powiedzie przez nie obwodnica miasta. Bezpośrednio pod asfaltem znajdzie się ponad 350 działek ogrodniczych. Drugie tyle ze względu na sąsiedztwo straci sens bytu. Buldożery na działki wjadą za dwa lata.
To, o co jedni walczą, inni przyjmują jak wyrok. Inni to działkowcy, którzy mają w granicach miasta tereny rekreacyjne i miejsce na ogrodnicze hobby. Muszą ustąpić przed wolą większości. Większość stanowią pozostali mieszkańcy Stalowej Woli, którzy mają dość hałasu i rozjeżdżania głównych ulic miasta przez auta pokonujące je tranzytem.
Trzymani w niepewności
Obwodnica, o którą miasto walczy od kilkunastu lat, nabiera kształtów projektowych. Trwa wyłanianie wykonawcy przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Zainteresowanie jest bardzo duże. Wykonawca, którego niedługo poznamy, będzie miał kilka miesięcy tego roku na wykonanie projektu. W roku przyszłym będzie musiał uzyskać pozwolenia na budowę. Inwestor zostawi wykonawcy dwa lata na zbudowanie prawie 16-kilometrowej drogi obwodowej. Połączy ona po lewym brzegu Sanu fragment już użytkowanej obwodnicy z budowaną drogą szybkiego ruchu S19. – Prace przy obwodnicy rozpoczną się w marcu 2018 roku – mówi Lucjusz Nadbereżny, prezydent Stalowej Woli.
Działkowcy przez sąd próbowali zmienić przebieg obwodnicy, ale niewiele zdziałali. Teraz niektórzy już zaprzestali upraw, większość czeka do ostatniego momentu. Inwestor będzie musiał w jakiś sposób zrekompensować wartość zajętych nieruchomości, ale działkowcy wiedzą, że na kokosy nie mogą liczyć. Magistrat stalowowolski proponował swego czasu inną lokalizację ogrodów działkowych, ale na północne peryferie żaden z działkowców wtedy nie przystał. Użytkujący działki żalą się, że zostali pozostawieni sami sobie. Nie wiedzą, które działki zostaną zajęte pod drogę, ani kiedy mają ogrody opuścić. To drugie jest już wiadome. Pierwsza zagadka zostanie rozwiązana za kilka miesięcy.
jam


