
PODKARPACIE. W całym kraju zebrano już 170 tys. podpisów popierających nową ustawę gwarantującą działkowcom prawo do gruntu. W naszym regionie 7 tys.
Działkowcy liczą, że nie stracą swoich ogródków, mimo że Trybunał Konstytucyjny zakwestionował 24 zapisy ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Swoją szansę na przetrwanie widzą w nowym projekcie ustawy obywatelskiej. Żeby mógł nad nią debatować Sejm, potrzeba 100 tys. podpisów. Dotąd zebrano ich 170 tysięcy i ma być ich znacznie więcej.
W całym kraju jest kilka milionów działkowców, na Podkarpaciu ponad 30 tysięcy. Właściciele ogródków działkowych boją się, że po zmianie przepisów stracą swoje działki i przejmą je gminy. Samorządy mogłyby odsprzedać je firmom, które te tereny przeznaczyłyby pod budowę hipermarketów.
Decyzją sędziów Trybunału Konstytucyjnego, wszystkie zapisy w dotychczasowej ustawie stracą ważność na początku 2014 roku. Jeżeli do tego czasu nie powstanie nowa ustawa, to działkowcy stracą prawo do gruntów i nasadzeń. Nie dostaną też żadnych pieniędzy, jeżeli nowy właściciel będzie chciał przekształcić tereny pod budownictwo lub cele komercyjne.
W projekcie obywatelskim prawo do zajmowanych gruntów działkowych miałoby przejąć nowe stowarzyszenie. Gdyby ogródki zostały przeniesione w inne miejsce, to ich właściciele mieliby zagwarantowane odszkodowania. Gmina, właściciel terenu, musiałaby w takim przypadku zapewnić nowe miejsce i wypłacić rekompensatę za straty poniesione w przypadku nasadzeń i inwestycji.
– Akcja zbierania podpisów trwa dopiero od dwóch tygodni i potrwa jeszcze do 5 lutego – poinformowała Agnieszka Sycz, prezes podkarpackiego oddziału Polskiego Związku Działkowców. – Zebraliśmy 7 tysięcy podpisów i są szanse, że za ponad dwa miesiące będziemy mieć ich co najmniej 15 tysięcy. Działkowcy chcą w ten sposób poprzeć projekt nowej ustawy, która będzie im gwarantować prawo do zajmowania gruntu, wieczystego użytkowania i możliwości zwolnienia z podatków rolnego i od nieruchomości.
Mariusz Andres


