Działkowcy wyprowadzą się pod koniec września

Jeszcze kilkanaście dni temu w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym Energetyk 1 codziennie wypoczywało lub pieliło grządki wielu działkowców. Teraz brama jest zamknięta na kłódkę i nie można tam spotkać ani jednego właściciela ogródka. Fot. Wit Hadło
Jeszcze kilkanaście dni temu w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym Energetyk 1 codziennie wypoczywało lub pieliło grządki wielu działkowców. Teraz brama jest zamknięta na kłódkę i nie można tam spotkać ani jednego właściciela ogródka. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Czy władze miasta zapewnią zastępczy lokal stałemu mieszkańcowi ogródków przy ul. Lwowskiej?

Władze miasta przesunęły termin i działkowcy z ul. Lwowskiej nie będą musieli wyprowadzać się z początkiem września, a dopiero z końcem przyszłego miesiąca. Mimo to w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym Energetyk 1 panuje cmentarna atmosfera i działkowcy w ramach buntu nie przychodzą na swoje działki. Dotąd nie wywieźli swojego sprzętu z altanek.

– Działkowcom odcięto prąd. Nawet panu Kazimierzowi Drabikowi, zameldowanemu od 18 lat w działkowej altance, też odcięto energię – mówi Augustyn Janik (50 l.) z Rodzinnego Ogrodu Działkowego Energetyk 1. – Pan Kazimierz błagał na kolanach energetyków, żeby mu zostawili prąd, ale oni mieli nakaz i nie przychylili się do jego prośby.

Gdzie przebywa Kazimierz Drabik?
W środę w samo południe w Rodzinnym Ogrodzie Działkowym nie zastaliśmy Kazimierza Drabika (80 l.). Agustyn Janik był tym bardzo zaskoczony, bo zawsze gdy podjeżdżał rowerem do bramy witał się z tym działkowcem. – Tym razem go nie zobaczyłem. Nie wiem co się z nim dzieje – mówił nam przed zamkniętą bramą. – Tu panuje cmentarna atmosfera. To forma buntu działkowców, którzy w ten sposób chcą zaprotestować przeciw władzom miasta, które zabierają im ogródki, często pielęgnowane nawet od kilkudziesięciu lat.

Agnieszka Sycz, prezes Podkarpackiego Okręgu Polskiego Związku Działkowców, nie wiedziała, czy miasto znalazło zastępczy lokal dla Kazimierza Drabika. – Wysyłaliśmy pismo do Urzędu Miasta o przekazanie mieszkania dla tego starszego pana. Przecież musi on gdzieś mieszkać, gdy drogowcy przejmą ogródki pod nową inwestycję – mówi Agnieszka Sycz. – Otrzymaliśmy negatywne odpowiedzi i pan Kazimierz nie dostał lokalu. Chyba że coś się zmieniło, ale nic na ten temat nie wiem.

Niestety, nie udało nam się ustalić, czy Kazimierz Drabik dostał takie mieszkanie. Odpowiedzialny za to Grzegorz Tarnowski, dyrektor Biura Gospodarki Mieniem Miasta Rzeszowa nie odbierał od nas telefonu. Podobnie zresztą Maciej Chłodnicki, rzecznik prasowy prezydenta Rzeszowa.

Wybudują drogę
Pod koniec września na działki o powierzchni 2,5 hektara przy ul. Lwowskiej wjadą spychacze i rozpoczną się roboty przy budowie drogi, którą będzie można dojechać do nowo budowanego targowiska przy ul. Lwowskiej. Działkowcom pokazano nowe tereny, na których można byłoby uprawiać warzywa i wybudować altanki. Zaproponowano grunty w Miłocinie i w innej części ul. Lwowskiej. Właściciele ogródków na razie nie zdecydowali się czy przeniosą się w jedno z tych miejsc.

Mariusz Andres

8 Responses to "Działkowcy wyprowadzą się pod koniec września"

Leave a Reply

Your email address will not be published.