Dzieci giną przez głupotę opiekunów

Wypadki z udziałem dzieci to codzienność naszych wsi, a przejażdżka traktorem traktowana jako forma nagrody dla malca niestety często kończy się dramatem. Fot. Wit Hadło
Wypadki z udziałem dzieci to codzienność naszych wsi, a przejażdżka traktorem traktowana jako forma nagrody dla malca niestety często kończy się dramatem. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW, PODKARPACIE. Alkohol, nieuwaga, pośpiech i brak wyobraźni u dorosłych to najczęstsze przyczyny wypadków z udziałem dzieci.

Niedawno w miejscowości Olszanica (powiat leski), 7-letni chłopiec podczas zabawy wpadł pod koło i został przejechany przez traktor. Z poważnymi obrażeniami ciała został przetransportowany przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe do szpitala w Rzeszowie. Ojciec dziecka w chwili wypadku miał 1,5 promila alkoholu we krwi.

To pierwszy tego typu wypadek, do jakiego doszło w tym roku, ale przed nami jeszcze przeszło miesiąc wakacji, sianokosy, żniwa, orki, cięcie drzewa na zimę, a wśród domowników często gromadka małych dzieci krążących jak ćmy wokół światła. Wszystko ich interesuje, wszystkiego chcą dotknąć, a tu kosiarka, sieczkarnia, rozrzutnik obornika, a dziecięce rączki takie malutkie, wszędzie się zmieszczą…

Co roku dochodzi do tragicznych zdarzeń z udziałem dzieci
Rok temu 2-letni chłopczyk został przejechany tylnym kołem traktora podczas prac gospodarskich prowadzonych na posesji, bo nikt z dorosłych nie zauważył, że dziecko weszło pod ciągnik i tam usiadło. Chwilę później z ciężkimi obrażeniami ciała helikopterem zostało przetransportowane do szpitala w Rzeszowie. Dwa lata temu w Rakszawie 13-letni chłopiec chcąc przewieść ciągnikiem 2 letnią dziewczynkę doprowadził do dramatu. W trakcie wciągania dziecka do kabiny traktor ruszył i dziecko dostało się pod koło. Małej nie udało się uratować.

Co roku policja apeluje
– Na szczególną uwagę opiekunów zasługują dzieci, które wakacje spędzają na terenach wiejskich, zwłaszcza w miejscach, gdzie pracują maszyny i urządzenia rolnicze. Dorośli bezwzględnie powinni pamiętać o właściwym zabezpieczeniu rolniczego sprzętu i ograniczeniu dzieciom dostępu do niego. Warto również zauważyć, że trwające prace polowe bywają przyczyną nieszczęśliwych wypadków z udziałem dzieci. Dorośli angażując dzieci do różnych prac, w tym prac związanych z funkcjonowaniem gospodarstwa rolnego, powinni pamiętać, by wykonywane przez dzieci czynności nie stwarzały dla nich zagrożenia i nie narażały ich na ryzyko doznania urazu. Angażując dziecko do pomocy w pracach gospodarczych najważniejszy jest własny dobry przykład. Pracując rozważanie, przestrzegając zasad bezpieczeństwa i higieny pracy dorośli chronią nie tylko swoje życie i zdrowie, ale uczą tych zasad swoje dzieci – mówi podkomisarz Elżbieta Siupik z Wydziału Prewencji Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie.

Do jakich wypadków z udziałem najmłodszych dochodzi najczęściej? Do upadków z drabiny, drzew, traktorów, wpadnięcia do niezabezpieczonych studzienek, pogryzienia przez zwierzęta, skaleczeń, oparzeń, porażeń prądem, zatruć środkami ochrony roślin (te powinny być należycie zabezpieczone, bo wystarczy chwila nieuwagi i dziecko odkręci butelkę, a łyk silnie toksycznych środków może być ostatnią rzeczą jaką dziecko weźmie do ust).

Anna Moraniec

One Response to "Dzieci giną przez głupotę opiekunów"

Leave a Reply

Your email address will not be published.